REKLAMA

Rozwôd... jak sobie poradziliście


Mikos • Gdańsk (pomorskie), 48 lat

Użytkownik Venividivici napisała:
Tylko "normalnie" to pojęcie względne, ale jutro możemy o tym podyskutować

Ja to rozumiem, normalnie, czyli tak jak chcesz.

16-09-2018 18:39:42

alulka • Poznań (wielkopolskie), 41 lat

Rozwód jest trudny. Nie traktuj tego jednak jak koniec świata, to tylko koniec pewnego etapu. Trochę jak zmiana pracy, dorastanie, przeprowadzka. Zmiany są w życiu nieuniknione. Ważne, żeby żyć, mieć zainteresowania, robić coś, co się lubi i nie uzależniać się od innych osób. W samotności lub z kimś innym może być lepiej niż w nieudanym związku

16-09-2018 20:24:05

Venividivici • Gdańsk (pomorskie), 45 lat

Najgorszy etap to pogodzenie się ze "stratą" tego, co było dobre, bo ciężko jest o tym zapomnieć. Chyba trzeba dużo czasu, żeby się zmienić...

17-09-2018 00:53:18

Użytkownik Venividivici napisała: Najgorszy etap to pogodzenie się ze "stratą" tego, co było dobre, bo ciężko jest o tym zapomnieć. Chyba trzeba dużo czasu, żeby się zmienić...

..uwierz, że to nie jest najgorszy etap...najgorszy etap jest jeszcze przed Tobą. i nie jest prawdą, że czas leczy rany....

30-09-2018 22:11:41

Mikos • Gdańsk (pomorskie), 48 lat

Użytkownik maxiking napisała:
Użytkownik Venividivici napisała: Najgorszy etap to pogodzenie się ze "stratą" tego, co było dobre, bo ciężko jest o tym zapomnieć. Chyba trzeba dużo czasu, żeby się zmienić...

..uwierz, że to nie jest najgorszy etap...najgorszy etap jest jeszcze przed Tobą. i nie jest prawdą, że czas leczy rany....

A jaki Twoim zdaniem jest najgorszy? Sam czas nie leczy rany, ale jest potrzebny, aby zaszedł proces godzenia się ze stratą. Proces ten ma etapy i można utknąć na każdym znich. I wydaje mi się, że tak może być w Twoim przypadku, skoro piszesz o rozwodzie w taki sposób.

30-09-2018 22:28:29

Użytkownik Mikos napisał:

A jaki Twoim zdaniem jest najgorszy? Sam czas nie leczy rany, ale jest potrzebny, aby zaszedł proces godzenia się ze stratą. Proces ten ma etapy i można utknąć na każdym znich. I wydaje mi się, że tak może być w Twoim przypadku, skoro piszesz o rozwodzie w taki sposób.

Dlaczego zaraz " godzenia się ze stratą"?


30-09-2018 23:39:17

Venividivici • Gdańsk (pomorskie), 45 lat

Faktycznie, upływ czas nie pomoże zapomnieć... alulka ma chyba rację, ważne jest to, co się robi dla siebie, żeby poczuć się lepiej i uwierzyć, że lepszym wyjściem jest być samemu niż tkwić w toksycznym związku.

Chyba nie chodzi o to, żeby rozpatrywać przeszłość i przeżywać wszystko od początku, znowu i znowu..., bo to nigdy się nie skończy... może po prostu: wyciągnąć wnioski, zmienić podejście do życia i patrzeć pozytywnie przed siebie.


maxiking co to znaczy, że "najgorszy etap jest jeszcze przede Mną"? Przyznaję, że myślałam, że mam go już za sobą...


01-10-2018 01:30:12

Mikos • Gdańsk (pomorskie), 48 lat

Użytkownik maxiking napisała:

Dlaczego zaraz " godzenia się ze stratą"?


Czegoś nie rozumiesz w tym terminie? Jeśli byłaś w związku to było w nim coś pozytywnego mimo tego, że jako całość mógł być nie do zaakceptowania. Więc jak się rozeszłaś to to coś straciłaś. Godzenie się to przyjęcie do wiadomości faktów i akceptacja rzeczywistości taką jaka jest. Jeśli chcesz zacząć żyć normalnie i przeżywać emocje to musisz pogodzić się ze stratą. Przeżyć, dopuścić do siebie emocje, które wywołuje ta sytuacja, pomyśleć nad plusami i minusami rozstania, a potem zacząć szukać jak zaspokoić swoje potrzeby w lepszy sposób.

01-10-2018 14:27:57

StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA


Zamknij