Poleć znajomym:

Jestem singlem - ciągle źle wybieram...

Dodał/a: 474 Ostatni wpis od Kris.18.11.1982
Jestem singlem - ciągle źle wybieram...

Jak dobrać właściwiego parntera? Gdyby odpowiedź była prosta, wszyscy mielibyśmy... prostą historię: poznanie nowego partnera/partnerki - ocena - decyzja - trwały związek. Niestety, tak nie jest i właśnie dlatego czytasz ten tekst;)! Często nie pomaga nam nawet doświadczenie, czyli ciężka, bolesna nauka na własnych błędach popełnionych w dotychczasowych związkach.

W wielu sytuacjach trzeba ogromnej pracy, żeby uświadomić sobie zakodowane mechanizmy wyborów złego, niewłaściwiego dla siebie partnera. Przyczyna może leżeć także po naszej stronie. Jeśli jesteś po wielu przejściach i za każdym razem coś nie gra a chcesz stworzyć stabilny związek i satysfakcjonujący na dłuższą metę związek, warto rozpocząć taką pracę.

Poniższy artykuł pochodzi z z największego portalu matrymonialnego MyDwoje.pl. Choć skierowany jest do singielek, tak samo dotyczy przecież panów z problemem złych wyborów partnerek. Portal MyDwoje.pl to miejsce, gdzie możesz liczyć na profesjonalny test doboru partnerskiego, który zwiększa szanse na znalezienie odpowiedniej osoby.

 

Uzależniony ojciec  =  uzależniony partner?

Teoretycznie i idealnie byłoby tak, że nasze doświadczenia uczą nas, czego należy unikać, jakich błędów nie robić. Jednak, jak wiadomo, teoria rzadko idzie w parze z praktyką – czego dowodem jest przykład 35-letniej Marty, która żyła u boku uzależnionego partnera.

Moje dzieciństwo było jednym z tych niezwykle trudnych – rozpoczyna Marta. Ojciec pił, a w przypływach wściekłości – bił. Kiedy był trzeźwy, stawał się oczywiście cudownym tatusiem – tylko, że trzeźwy był rzadko. Przyzwyczaiłam się do tego, że na jego zadowolenie (nie bicie) muszę się mocno napracować, dawać z siebie wszystko. A potem, kiedy dorosłam, zaczęłam wybierać identycznych, niewłaściwych mężczyzn, jak mój ojciec! Rozpieszczonych egocentryków, często mających problem z alkoholem. Stawałam na głowie, by być dla nich idealna. Wydawało mi się, że uzależniony partner zmieni się dla mnie. Mój pierwszy trudny związek skończył się rozwodem – wydawałoby się, że to już powinno mnie czegoś nauczyć i nie trafię na nieodpowiedniego mężczyznę. Nic z tych rzeczy. Ci „grzeczni” wydają mi się nieinteresujący. Zabieganie o mnie sprawia, że zaczynam natychmiast tracić interesowanie. Jak z tego wyjść?

Marta nie jest wyjątkiem, ani bardzo „oryginalnym przypadkiem” dla specjalistów. To często powtarzająca się reguła – powtarzamy dokładnie te same wzorce, które poznaliśmy w dzieciństwie i często wybieramy np. uzależnionego partnera, tak jak to miało miejsce w przypadku Marty. Nie można tego jednak upraszczać „kochała swojego tatę, więc chce mężczyzn takich, jak on”. Problem jest bardziej skomplikowany - wieloletnia, rozpoczynająca się już w dzieciństwie walka o uwagę i miłość w pewnym sensie zniekształca obraz brania i dawania miłości. Dobre jest to, co wymaga wkładu, pracy, zaangażowania. Związek, który tego nie wymaga, a od początku dający jasne, nieskomplikowane uczucie jest zwyczajnie nieatrakcyjny.

Rozwiązaniem w tej sytuacji jest najczęściej konieczność przebrnięcia przez terapię dla osób współuzależnionych. Rozpoznanie mechanizmów, które powstają w głowie i uświadomienie sobie powodów swojego postępowania czy wyborów to pierwszy krok w stronę stworzenia satysfakcjonującego związku z odpowiednim partnerem.

 

Byle jaki, byle tylko był

Mam 32 lata. Dla mojej rodziny jestem już starą panną, niektórzy nawet potrafią powiedzieć mi wprost – taką z wyrobionymi już dziwactwami, wysokimi wymaganiami księżniczki. To nieprawda. Moje wymagania są praktycznie żadne. Chcę tylko tyle, żeby ktoś mnie pokochał. Niestety, partnerzy, na których trafiam, są zwyczajnie niewłaściwymi mężczyznami. Najczęściej okazuje się, że do siebie nie pasujemy i najczęściej – ku mojej uldze – zrywają oni. Nie wiem, co mam dalej robić. – Magdalena, która jest autorką tych słów, prezentuje inny, ale również często powtarzany wzorzec nieprawidłowego podejścia do związku. Obojętnie jaki, byle tylko był. Pozorny brak wymagań, który szybko „wychodzi” w praktyce. Dlaczego?

Nie ma czegoś takiego, jak „brak wymagań”. Nie ma osoby, która jest w stanie pokochać każdego i akceptować przeróżne zachowania. Istnieją jednak wymagania i oczekiwania niesprecyzowane, nieuświadomione przez ich właściciela. I tutaj rodzi się problem. Pani Magdalena nie będzie potrafiła znaleźć odpowiedniego partnera, dopóki sobie tych wymagań nie uświadomi. Nie zda sobie sprawy z tego, czego pragnie najbardziej, co ma dla niej niewielkie znaczenie, a czego zdecydowanie nie cierpi. Bez tego każdy jej związek będzie się rozpadał – wraz z pojawianiem się zachowań i cech, których nie będzie w stanie zaakceptować.

Warto zauważyć, że podejście „chcę już naprawdę kogokolwiek” bardzo często pojawia się jako skutek nacisku otoczenia i odczuwaniu dużego dyskomfortu w związku z byciem singlem. I rzeczywiście, wejście w związek po to, by kogoś zadowolić, by uświadomić sobie: „ja też potrafię” sprawdza się, gdy wychodzimy na imprezę i możemy się pochwalić drugą połówką przy boku. Jednak chwile, które powinny być najważniejsze i najbardziej wartościowe – czyli spędzanym sam na sam, będą z czasem coraz bardziej „niewygodne”.

 

Trudny związek - zakochanie nie trwa wiecznie

Inną kategorię kobiet wybierających „niewłaściwych mężczyzn” reprezentuje 29-letnia Nadia. – Bardzo często zawieram nowe związki. Czasem obawiam się wręcz o to, czy ktoś nie pomyśli o mnie, ze skaczę „z kwiatka na kwiatek”. Problem w tym, że to nie jest tak, że mnie to bawi. Ja naprawdę mam tego dosyć, chciałabym się zakochać i być z kimś na dłużej – tylko ciągle trafiam na niewłaściwych mężczyzn. Kiedy mija parę miesięcy, okazuje się, że nie ma śladu po zakochaniu, nadajemy na zupełnie innych falach. A skoro od początku jest nieciekawie, to po co się męczyć? Wolę przeznaczyć ten czas na szukanie prawdziwej miłości – kończy dziewczyna.

W tym przypadku nie chodzi ani o oczekiwania, ani o rzeczywisty „zły wybór”. Nadia, jeśli nie zda sobie sprawy ze swojego problemu i nie postara się zmienić nastawienia, prawdopodobnie nigdy nie znajdzie tego, czego szuka. Powodem tego jest przede wszystkim oczekiwanie, że związek będzie zawsze tym samym, czym jest na początku. Bogaty w emocje, niecierpliwość, ślepy na wzajemne wady. Kiedy po jakimś czasie okazuje się, że on bywa niecierpliwy, nie odpisuje od razu na smsy, a w dodatku zawsze posprzątane mieszkanie było trochę „na pokaz” – ona rezygnuje ze związku, bo on okazał się „niewłaściwy”. Tak naprawdę jednak, nie chodzi tutaj o fakt, że wybrania nieodpowiedniego mężczyzny, ale o brak świadomości, że związek trzeba pielęgnować, a początkowa faza zakochania nigdy nie trwa wiecznie.

 

Niewłaściwi mężczyźni czy słaby wgląd w siebie?

Jeśli i ty uważasz, że wybierasz niewłaściwych mężczyzn, musisz przede wszystkim zajrzeć w głąb siebie. Zastanowić się, skąd wynikają złe wybory, dać sobie chwilę na poukładanie w głowie swoich oczekiwań i postanowień. Czasem warto w tym celu sięgnąć po pomoc specjalistów – zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzą zakorzenione wzorce z dzieciństwa np. uzależniony ojciec, bądź złudne przeświadczenie, że zakochanie może trwać wiecznie.

MyDwoje baner

Ostatnie komentarze

Czytaj cały wątek
Avatar Chris54 #465
Użytkownik Sunflower40 napisała:
Użytkownik Zyrafka napisała:
Użytkownik Chris54 napisał:

A "dobro i zlo", to wynalazek czlowieka, mitologia. W naturze istnieja jedynie, mniej lub bardziej korzystne sytuacje, uklady, dla danej jednostki.

Dlatego nie ma tam biedy, niedolestwa, zaklamania, jak u mocno wynaturzonych ludzikow.

Bo w naturze jest selekcja naturalna...


Pewnie, więc najlepiej niech silny zwycięża a słaby zginie... Nie zawracajmy sobie głowy człowieczeństwem... to tylko dla naiwnych jest!

Niestety tak. Tylko naiwniacy moga myslec, jak owi wspolczesni "dobroczyncy", ktorzy chca ignorowac prawa natury. I propaguja w to miejsce, rozne powiastki, mitologie. Manipuluja. Bo na krotko na tym korzystaja. Nawiedzeni "eksperci", oszusci ...

To przez nich glownie, swiat jest teraz taki zasmiecony, zagrozony ...

Ale na szczęście coraz wiecej ludzi wraca do natury


Ta "natura" w przyrodzie objawia się najczęściej mniej lub bardziej dramatyczną walką o przetrwanie... Ja bym tego "szczęściem" nie nazwała

Natura na szczescie nie zna mitologii, na ktorych wychodzimy, jak Zablocki ...

A "selekcja" niestety wraca niezauważalnie


Dlaczego niestety? Toż to przecież powrót do natury... Słabsi zginą, silniejsi przetrwają... Nie będzie " biedy, niedolestwa, zaklamania, jak u mocno wynaturzonych ludzikow " bo " w naturze jest selekcja naturalna..." !!! Wszak każdy człowiek częscią natury jest

Ale b. wynaturzona czescia. Juz wielu naukowcow, porownuje obecnie ludzkosc, do tkanki rakowej. Choc nie trzeba zadnego wyksztalcenia, zeby to widziec ... (vide Indianie Hopi) Dziwi mnie, iz ktos to jeszcze chce negowac ... Nadzieja umiera ostatnia (poslowie)

  24-01-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar singiel50plus #466

My, osoby po 50-tce mamy łatwiej - nic nam po testach doboru, bo mamy swoje doświadczenie, intuicję, oczekiwania. Portale randkowe są ok, bo im człowiek starszy, tym trudniej kogoś poznać (mniej okazji)...



  24-02-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar lamaik #467

Portale randkowe to portale rozrywkowe , więc jeśli rozrywki tylko szukasz to są one OK

  24-02-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar JoannaAB #468

Przecież to zwykła reklama..., w dodatku głupia.

  24-02-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar Kiki71 #469

Znam osobiście szczęśliwe pary poznane na portalu randkowym

  10-03-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar Chris54 #470

Znam wiele przypadkow, gdzie pozornie szczesliwe pary, nagle sie rozpadaly. I nie twierdze, ze to zle. Tu regul nie ma.

  13-03-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar hamster46 #471

Od 30 lat zajmuje sie radiestezja. Zanim umowie sie na spotkanie, to na podstawie fotografii sprawdzam dopasowanie metoda radiestezyjna.

Okolo 60% to destruktywne powiazanie i nie spotykam sie.

Pozostale kobiety to albo szukaja tylko przyjaciela, duza odleglosc, mieszkaja z dzicmi, maja problemy rodzinne lub spadkowe.

Pozostaje tylko okolo 5%, z tego niektore sa wybredne, maja wygorowane wymaganie itp. Ale jestem na dobrej drodze z kilkoma kobietami spotykam sie i jedna z nich wybiore. Dzisiaj jeszcze nie wiem ktora wybiore, mam czas.

  02-05-2018 Zgłoś nadużycie
Avatar Kris.18.11.1982 #472
  20-01-2019 Zgłoś nadużycie
Avatar Kinga_ #473

Nie sądzisz, że to bardzo nieelegancko pisać o "swojej przyjaciółce"?...Dla nas jest to osoba obca, którą bardzo negatywnie opisujesz. Nie ma szans się bronić. Pomyśl co byś poczuł widząc jej wpis na Twój temat, taki niedyskretny? Są "rozmowy", które przeprowadza się we dwóch nie na forum.

  20-01-2019 Zgłoś nadużycie
Avatar Kris.18.11.1982 #474
  20-01-2019 Zgłoś nadużycie

REKLAMA
StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA


Zamknij