Singiel na weselu

To jest dyskusja do artykułu: Singiel na weselu


Kliknij tutaj, aby przeczytać artykuł


mam właśnie taki problem. Juz sobie wyobrażam te komentarze.. ach!!!

01-06-2013 14:39:19

Arturro78 • Warszawa (mazowieckie), 38 lat

pieprzyć komentarze. Jeżeli iść samemu, to z przekonaniem że będzie się dobrze bawić. A jak z poczucia obowiązku to wykręcić się sianem i w ogóle nie iść. Takie jest moje zdanie, na zasadzie: wszystko mogę, nic nie muszę.

02-06-2013 12:01:58

Amaretto • Warszawa (mazowieckie), 46 lat

Atraversiamo

nie rozumiem w czym problem.Jak chcą to niech sobie gadają a ty poprostu baw się dobrze

02-06-2013 13:06:32

ωιє∂źмα • Hamburg (Niemcy), 34 lata

Nie widzę żadnego problemu.

Ktoś do tańczenia znajdzie się zawsze, do rozmowy również.

02-06-2013 19:57:59

Aneta88 • Siedlce (mazowieckie), 28 lat

Ja mam niestety ten sam problem. Łatwo powiedzieć, żeby nie przejmować się komentarzami i dobrze się bawić. Ja byłam nastawiona pozytywnie na wesele, które miałam ostatnio. Byłam sama, a cały nastrój minął, kiedy kuzyni zaczęli pytać czemu jestem sama i, że kogoś sobie jeszcze znajdę (czego nie nawidzę). Potem musiałam zacząć pić, żeby się jakoś bawić Ponadto zostałam zignorowania podczas porzegnania z młodymi i ich rodzicami: mojego brata (który był z dziewczyną) zaproszono na poprawiny, a mnie nie. Następnego dnia pytano o mojego brata, dlaczego nie przyszedł, o mnie nie wspominając słowem. Poczułam się wyjątkowo urażona, bo przecież tak samo dałam prezent jak inni goście. Może sobie coś wkręcam, co o tym wszystkim myślicie?

04-06-2013 11:36:59

Anet_ • Warszawa (mazowieckie), 36 lat

Myślę, że to niesprawiedliwe :/

Mam wrażenie, że teraz jest tak, że jednak na wesela większość osób przychodzi z kimś, jest mniej osób "pojedynczych". Zwykle się znajdzie ktoś, kto "obtańczy" panie bo to chyba jednak kobiet jest więcej - mam tu na myśli zwłaszcza te wszystkie ciotki, babcie, ale nie tylko.

Pogadać zawsze z kimś można - w końcu poznajemy x zupełnie obcych osób.

07-06-2013 17:02:57

Nineczka30 • Warszawa (mazowieckie), 35 lat

Dlatego ja nie chodze na wesela na chrzciny:-)mam swiety spokoj a ze mnie obgaduja niech obgaduja:-)

07-06-2013 17:26:25

Anet_ • Warszawa (mazowieckie), 36 lat

Ja nie chodzę, bo nie lubię

Dooobra, czasem chodzę, ale rzadko.

07-06-2013 17:29:35

buracze • Piaseczno (mazowieckie), 26 lat


Użytkownik Aneta88 napisał:

Ja mam niestety ten sam problem. Łatwo powiedzieć, żeby nie przejmować się komentarzami i dobrze się bawić. Ja byłam nastawiona pozytywnie na wesele, które miałam ostatnio. Byłam sama, a cały nastrój minął, kiedy kuzyni zaczęli pytać czemu jestem sama i, że kogoś sobie jeszcze znajdę (czego nie nawidzę). Potem musiałam zacząć pić, żeby się jakoś bawić Ponadto zostałam zignorowania podczas porzegnania z młodymi i ich rodzicami: mojego brata (który był z dziewczyną) zaproszono na poprawiny, a mnie nie. Następnego dnia pytano o mojego brata, dlaczego nie przyszedł, o mnie nie wspominając słowem. Poczułam się wyjątkowo urażona, bo przecież tak samo dałam prezent jak inni goście. Może sobie coś wkręcam, co o tym wszystkim myślicie?


Miałam to samo. O ile głupimi komentarzami, pytaniami, a potem pocieszeniami się nie przejmuję. Tyle przykro się robi, gdy z powodu tego, że jetseś sama na weselu nie zasługujesz na pożegnanie...

07-06-2013 19:11:59

Amaretto • Warszawa (mazowieckie), 46 lat

Oj nie przejmujcie się,młodzi byli zbyt zaaferowani slubem,żeby o wszystkim pamiętać,trzeba było samemu podejść i powiedzieć im dowidzenia

07-06-2013 22:48:58

To jest dyskusja do artykułu: Singiel na weselu


Kliknij tutaj, aby przeczytać artykuł

StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA
Zamknij