Vademecum singla - singlowanie dla średnio zaawansowanych
20-03-2011
Bycie solo nie jest proste. Życie w pojedynkę nakłada na człowieka problemy, które nawet w połowie nie są tak odczuwalne, gdy można je z kimś dzielić. Bywa, że w związku w ogóle nie nazywają się problemami. A gdy jest się samemu, ich ranga się zmienia. Co zrobić, by życie w pojedynkę było łatwiejsze?
Vademecum singla Magdaleny Giedrojć to książka sympatyczna, przyjemna w lekturze, a przy tym naszpikowana ważnymi pomysłami. Jeśli ktoś nie wie, jak przekonać szefa, że bycie singlem nie sprawia, że zamiast awansu chce się dostać koszulkę z nadrukiem „Kocham nadgodziny", na co zwrócić uwagę, gdy wybiera się urlop, na który pojedzie się samemu, jak odwrócić uwagę od własnego „stanu wolnego", gdy dyskusja przy świątecznym stole zaczyna niebezpiecznie oscylować wokół tego tematu - ta książka z całą pewnością jest dla niego lub dla niej.

Singiel też człowiek
Giedrojć w lekkim stylu prowadzi nas przez meandry urządzania życia solo. Część jej rad może wywołać uśmiech na twarzach wszystkich, dla których singielstwo to nie pierwszyzna i którzy sporą część zagadnień już przepracowali. W kilku miejscach jednak i największy weteran stanu wolnego może poczuć się usatysfakcjonowany, zastanawiając się, dlaczego on sam na to nie wpadł.
W pewnych częściach zresztą Giedrojć zbacza z torów „singlowej wyjątkowości" i charakteryzuje kłopoty, które spotkać mogą wszystkich. Rady, jaką polisę ubezpieczeniową wybrać czy jak radzić sobie w sytuacji przebitej opony na leśnej drodze, dotyczą każdego - niezależnie od tego, czy po naprawieniu zepsutej „gumy" dotrze się do domu, by opowiedzieć o swej przygodzie wybranej połówce, czy nie. A monopolu na „ubezpieczeniowe zmartwienia" single na pewno nie mają.
Te ogólne zasady, których miejsce w Vademecum singla można by podważać, przypominają jednak, że „singiel też człowiek" i że najczęściej staje przed tymi samymi decyzjami, co sparowani. Pokazują też istotę tych problemów, która polega na tym, że codzienne zmagania trzeba prowadzić samemu. Książka Giedrojć w więcej niż jednym punkcie może zastępować pierwszą konsultację i jako podręczny poradnik spełnia się bardzo dobrze.
Jacy są single?
Niepodważalną zaletą poradnika jest też otwartość na kwestię, co znaczy być singlem. Dwuczęściowa kompozycja książki wyraźnie to odzwierciedla. Autorka pokazuje zarówno, jak „żyć w pojedynkę" oraz jak się odnaleźć „w drodze do pary". Akcentuje też wagę momentów, w których podejmuje się decyzję o tym, która z postaw jest człowiekowi bliższa. Jej trzy kategorie singli (przestraszeni, przyzwyczajeni, zachwyceni) jasno ukazują, że można być samemu również ze złych powodów. Nie neguje jednak tej prostej prawdy, że jeśli komuś jest dobrze w pojedynkę, nie należy dać sobie wmówić, że trzeba to zmienić.
Pod tym względem książkę tę warto również podsunąć znajomym i bliskim. Jak mówi sama Giedrojć: „Wbrew pozorom życie w pojedynkę wcale nie jest usłane różami, pełne lenistwa i zabawy. Warto, by wszyscy ci, którzy dość bezrefleksyjnie decydują się na ocenę i krytykę, spojrzeli na singlowanie jak na pełnoprawny model życia, w którym są lepsze i gorsze chwile.. Trochę inne niż w przypadku rodzin, ale równie ważne i wartościowe".
Potrzeba uświadamiania również sparowanym, kim jest singiel, to oczywiście w najlepszym wypadku efekt uboczny tej publikacji. Walka z różnymi formami opresji, na jaką narażone są polskie single w pracy, na imprezie wśród znajomych czy „przy świątecznym stole" (te dotyczące swatania to moje ulubione partie książki), powinna jednak przebiegać również na tym froncie - uświadamiania otoczeniu, że bycie singlem może być wyborem i nie należy go postrzegać jako symptomu społecznej dysfunkcji. Autorka akcentuje, że ważne jest, by pozostawać w równowadze i zgodzie z własnymi potrzebami. Dorzuca przy tym garść praktycznych uwag, jak to ustalić i (później) radzić sobie na co dzień z tym, co się ustaliło.
Książka, którą warto przeczytać przed randką?
Brak „randkowej presji" w poradniku nie umniejsza w niczym praktyczności drugiej części książki zatytułowanej „W drodze do pary". Zebrane tam rady, gdzie i jak „polować", na co zapraszać, o czym pamiętać, gdy już się człowiek umówi i (wreszcie), na co zwracać uwagę podczas wieczoru, z całą pewnością nie wyczerpują tematu. Kompaktowy charakter „strategii randkowej" pozwala jednak czytelnikowi na przypomnienie sobie najważniejszych (momentami fundamentalnych) reguł, o których w stanie ekscytacji podczas przygotowań łatwo zapomnieć. Ich świadomość może odjąć znaczną część stresu i unieważnić powracające (już podczas kolacji na przykład) pytania typu" „czy dobrze zareagowałem?", „czy właściwie się zachowałam?" itp. Przestrzeganie tychże reguł natomiast z pewnością umili wieczór.
Giedrojć nie unika też tematów trudniejszych niż ten, jak zamawiać wino, gdy nie ma się o winie pojęcia. Za wartościową uznać należy decyzję, by mówić o kłopotach z seksem, które mogą mieć zarówno ci niedoświadczeni, jak i ci, którzy sztuki miłosnej od dawna już nie praktykowali. Podobnie jak we fragmentach dotyczących odpowiedzialności za stan emocjonalny dziecka, które zazwyczaj źle znosi zmiany partnerów/partnerek samotnego rodzica, Giedrojć zabiera głos na tematy mniej medialne, a kto wie, czy dla wielu singli nie najważniejsze.
Bez udawania i fałszywych gwarancji
Ważne jest to, że autorka nie czaruje: „Vademecum - jak sama mówi - nikogo nie wyręczy w układaniu sobie życia w pojedynkę czy w związku. Nie ma tu też złotych rad, które sprawią, że po tygodniu świat stanie się cudownie prosty i pełen miłości. Chodzi raczej o pokazanie rozmaitym samotnikom, że tak naprawdę wcale nie są sami, a wokół nich toczy się naprawdę dobre życie, w którym też powinni brać udział. Niech to robią na swój sposób, ale ze świadomością, gdzie idą i gdzie mogą zajść".
Poradnik Giedrojć z całą pewnością warto przejrzeć i samodzielnie przekonać się, czy chce się go mieć na półce. Nawet koneserzy stanu wolnego mogą jednak znaleźć wytchnienie w lekturze części porad, przy okazji zastanawiając się, czy nie warto by dodać czegoś od siebie. Vademecum singla w zwięzły sposób określa przede wszystkim listę zagadnień, do których przypisy z dalszymi praktycznymi poradami mogłyby jeszcze bardziej ułatwić życie tym, którzy od niedawna „żyją w pojedynkę" lub zbyt długo byli sami, by dziś bezstresowo podążać „do pary". Vademecum singla to ważna i ciekawa publikacja, miejmy nadzieję, że pierwsza z wielu, które w najbliższym czasie będą pomagać singlom odnajdywać się w ich codzienności - jakikolwiek miałaby ona charakter.
Autor: Paweł Grzegorzecki
Więcej artykułów z czytelni
Lifestyle
- Sposoby dla dziewczyn, żeby przeżyć Euro 2012
- Przygody na jedną noc – tipsy weterana (wojennego)
- Dobry PoDatek - podziel się twoimi pieniędzmi
- Wakacje dla singla
- Netykieta, czyli o dobrych obyczajach słów kilka
- Zobacz wszystkie
Strefa kultury
- Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd
- The Rough Guide - różni wykonawcy
- Sztuczydło na zamówienie! Kaktus w sercu
- Romansując z przeszłością
- W poszukiwaniu namiętności
- Zobacz wszystkie
StrefaSingla.pl i Klub
- Klub StrefaSingla.pl - 7 dni na nową znajomość!
- Kim jest nasz Strefowicz?
- O publikacji dla singli
- Pyszne wrażenia zrealizowane dzięki StrefaSingla.pl - brunch w Country Parku
- Dlaczego StrefaSingla.pl?
- Zobacz wszystkie


Ostatnie komentarze