Single i Internet
Ludzie poznani w sieci są tacy sami, jak ci, których poznajemy, np. podróżując. A do podróżowania zachęca nas nie tylko pragnienie doświadczenia erotycznej przygody na szlaku ,ale ciekawość świata jako takiego i ludzi, którzy żyją w otoczeniu innym niż nasze. Do biura matrymonialnego, do agencji towarzyskiej udajemy się w konkretnym celu – natomiast Internet jest dużo bogatszą przestrzenią i pozwala na wieloraki charakter interakcji z innymi ludźmi.
Czy należy jednak określać każdą z relacji (dla ułatwienia pozostańmy przy spotkaniach damsko-męskich) jako nacechowaną z założenia erotycznie? Szkoły w zasadzie są dwie i wykształcają się w świadomości współczesnego człowieka gdzieś na wysokości gimnazjum lub liceum, gdy – w skrócie – albo chce się iść do łóżka ze swoim najlepszym przyjacielem czy przyjaciółką, albo się nie chce. I w oparciu o to pragnienie (lub brak tegoż) formułuje się swój sąd na temat możliwości przyjaźni damsko-meskiej i (w następstwie) stosunek do płci przeciwnej – czy „w realu”, czy w sieci, to już rzecz drugorzędna.
Upraszczam? Być może. Bo wszak trzeba odróżnić brak relacji erotycznej od braku chęci takiej relacji. Wyznawcy poglądów o niemożliwości zaistnienia a-erotycznej relacji miedzy kobietą i mężczyzną stwierdzą zapewne, że przyjaźnią się nie ci, którzy nie chcą, ale ci, którzy nie mogą iść do łóżka z przedmiotem swego pragnienia (bo np. on/ona tego pragnienia nie odwzajemniają). Z drugiej jednak strony dziwią mnie ludzie, którzy wmawiają komuś, że dla kobiet, z którymi się ten przyjaźni, ma on nieuświadomiony pociąg seksualny.
Czytaj też: Czat singla - erotyczny z założenia?
Tego rodzaju podejście jest trudne do obalenia, bo kto jest w stanie powiedzieć cos konstruktywnego o własnej podświadomości. Zawsze, jeśli zdecydujemy się poszperać nieco w książkach, odwoływać będziemy się do pewnych naukowych modeli a nie indywidualnego doświadczenia. Nie chcąc dzielić własna na czworo, stwierdzić chyba należy, że w prywatnej koncepcji sieci wolno być przekonanym, ze szuka się tam nie tylko seksu, wrażeń zmysłowych i szansy na spełnienie emocjonalnych potrzeb.
Ludzie poznani w sieci są tacy sami, jak ci, których poznajemy, np. podróżując. A do podróżowania zachęca nas nie tylko pragnienie doświadczenia erotycznej przygody na szlaku ,ale ciekawość świata jako takiego i ludzi, którzy żyją w otoczeniu innym niż nasze. Internet to też rejon swoistości, ale motywy, które kierują ludźmi tam się zapuszczającymi mogą być i są w podobny sposób niedookreślone. Do biura matrymonialnego, do agencji towarzyskiej udajemy się w konkretnym celu – Internet jest dużo bogatszą przestrzenią i pozwala na wieloraki charakter interakcji z innymi ludźmi. Myślę, że nawet na portalu takim jak StrefaSingla.pl jest miejsce na odnajdywanie bardziej znajomych i – potencjalnie – przyjaciół, a nie tylko na „łowy erotyczne”. Ale może myślę naiwnie?
Więcej artykułów z czytelni
Lifestyle
- Sposoby dla dziewczyn, żeby przeżyć Euro 2012
- Przygody na jedną noc – tipsy weterana (wojennego)
- Dobry PoDatek - podziel się twoimi pieniędzmi
- Wakacje dla singla
- Netykieta, czyli o dobrych obyczajach słów kilka
- Zobacz wszystkie
Strefa kultury
- Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd
- The Rough Guide - różni wykonawcy
- Sztuczydło na zamówienie! Kaktus w sercu
- Romansując z przeszłością
- W poszukiwaniu namiętności
- Zobacz wszystkie
StrefaSingla.pl i Klub
- Klub StrefaSingla.pl - 7 dni na nową znajomość!
- Kim jest nasz Strefowicz?
- O publikacji dla singli
- Pyszne wrażenia zrealizowane dzięki StrefaSingla.pl - brunch w Country Parku
- Dlaczego StrefaSingla.pl?
- Zobacz wszystkie


Ostatnie komentarze
Czytaj cały wątek