Poleć znajomym:

Singiel na weselu

Dodał/a: 66 Ostatni wpis od Upiornypodryw
Singiel na weselu

Ślub przyjaciela/przyjaciółki lub członka rodziny powinien być radosnym wydarzeniem. A jednak wśród wielu temat budzi grozę… Singiel na weselu to postać szczególna. Samotnik przed weselem zawsze ma dylemat, czy powinien iść.

A może nie iść? Czy wreszcie zdecydować się i siedzieć przy stole całą noc, znosić mniej lub bardziej nietaktowne komentarze dotyczące  braku życiowego partnera albo wymowny brak tychże komentarzy? Nie iść i urazić krewnych czy znajomych.


Wesele to w Polsce początków XXI wieku niestety uroczystość głównie dla sparowanych. Nie tylko dlatego, że ze względu na rodzinny charakter całego wydarzenia wśród zaproszonych gości znajduje się więcej małżeństw, ale także dlatego, że jest to jedna z niewielu dostępnych współcześnie zwykłym śmiertelnikom namiastek Wielkiego Balu, na którym obowiązują stroje wieczorowe i etykieta, a wiele rzeczy robi się tyleż dla uczczenia przełomu w życiu, co dla zademonstrowania swojej wydolności finansowej i zdolności organizacyjnych (dlatego istotna jest liczba zaproszonych gości).


W kleszczach obyczaju


Zgodnie z zasadami weselnego savoir vivre w przypadku zapraszania każdej osoby powyżej szesnastego roku życia należy wystosować zaproszenie również dla osoby towarzyszącej. Nie zawsze tak było. Tradycyjnie wesela spełniały funkcję integracyjną, miały też ułatwić jeszcze niezamężnym nieżonatym znalezienie przyszłego małżonka (pozostałością tej tradycji są oczepiny).

Post na forum pytamy.pl: Dawniej było prościej, nie było denerwujących zaproszeń „z osobą towarzyszącą”, gdy ktoś wie, że zapraszana osoba jest samotna, sama bez partnera (jest kawalerem, panną). Po prostu dostawało się zaproszenie i co najwyżej informowało się czy będzie się samemu czy z sympatią, setki ludzi przez to poznawało swoich życiowych partnerów na weselu, ludzie dobrze się bawili, na wesele szło się z przyjemnością.

 

Singiel na weselu


Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu – czego dziś można dowiedzieć się na przykład od swoich rodziców – singiel na weselu nie musiał obawiać się braku okazji do dobrej zabawy, jako że zwyczaj tańczenia nie tylko z partnerką/partnerem, ale z wieloma osobami – także sparowanymi lub po ślubie, był znacznie powszechniejszy.

Teraz jest jakby mniej popularny, goście zwykle tańczą głównie z tą osobą, z którą przyszli na wesele. Jeśli „porzuca” się partnerów, to głównie na dalszym etapie wesela, w atmosferze ogólnego alkoholowego rozpasania, co nie dla wszystkich musi być przyjemne… Dlatego wybranie się na wesele samemu/samej może być złą decyzją.

Maja (29):  „Poszłam sama na wesele kuzynki. Delikatnie mówiąc, nie było to przyjemne doświadczenie. Same małżeństwa i pary, nie miałam z kim tańczyć, więc większość czasu przesiedziałam przy stole. Ile razy można wyjść do łazienki czy na papierosa? No i te grzeczne rozmowy z krewnymi, to sondowanie: jesteś sama? Dlaczego? Ale na pewno kiedyś kogoś spotkasz… Koszmar! Teraz, kiedy idę, zawsze szukam kogoś do towarzystwa".
 

Polowanie na osobę towarzyszącą


singiel na weselu 2Jeśli wiemy, że na weselu, na które się wybieramy, nie będzie innych znajomych singli, warto pomyśleć o zaproszeniu kogoś znajomego jako „osoby towarzyszącej”.


Robert (26): „Byłem z koleżanką, którą znam jeszcze z liceum. Bez żadnych sytuacji typu „podryw na wesele”. Znamy się dobrze i rozumiemy. Bardzo dobrze się bawiliśmy".

W ten sposób singiel na weselu może zapewnić sobie nie tylko partnera/partnerkę do tańca i rozmowy, ale również ochronę przed pytaniami ze strony dociekliwych krewnych – jakimś magicznym sposobem samo występowanie w parze, nawet jeśli nie oznacza faktycznego bycia w związku, działa nieraz jak blokada na ciotczyno-babciną dociekliwość... Z drugiej strony, można się jednak liczyć z tym, że padnie pytanie o to, kiedy ślub, i sytuacja zrobi się niezręczna. Decyzja o tym, czy zaprosić „osobę towarzyszącą” specjalnie na wesele musi więc zależeć od tego, jaka jest nasza rodzina – czy możemy spodziewać się z jej strony plotek i nietaktownych pytań o partnera, czy raczej życzliwości i luzu.

 

Ważne również, by był to ktoś, kogo znamy i czyje towarzystwo lubimy – jeśli utkniemy na całe przyjecie z przypadkową osobą, ryzykujemy nudę lub skrępowanie. Trzeba też zadbać o to, by nie sugerować partnerowi/partnerce, że taka prośba o dotrzymanie towarzystwa na weselu to nie wstęp do „czegoś poważniejszego”. Chyba, że faktycznie tak jest… bo jeśli chodzi o strategię „podryw na wesele”, to nie jest ona wcale gorsza od innych – prośba o tego rodzaju przysługę jest dowodem zaufania i potrafi zbliżyć.

 

Podryw na weselu...


Sytuacja wygląda nieco inaczej, kiedy na przyjęciu weselnym jest większa grupa singli. Mamy wtedy szansę nie tylko na dobrą zabawę, ale też na to, by poznać kogoś, z kim być może zechcemy zostać dłużej niż tylko na czas wesela. 

Michał (32): „Wesele? Nie widzę problemu. Kto powiedział, że to impreza dla par? Ostatnio na weselu znajomego byłem sam, to znaczy właściwie z kilkoma znajomymi. Ze strony panny młodej też była grupa ludzi bez pary, dziewczyn i facetów. Nikt się nie przejmował „osobami towarzyszącymi”. Zresztą jedna para się nawet na tym weselu zawiązała…".

Na wielu imprezach to właśnie single – jeśli są w grupie – bawią się najlepiej i najbardziej spektakularnie. Z moich (wprawdzie skromnych) weselnych doświadczeń wynika, że często to oni pierwsi ruszają na parkiet, żeby zaprezentować „solówkę”. Dlatego warto być solidarnym/ą i nie rezygnować z pójścia na wesele, na którym prawdopodobnie będą inne samotne osoby – lepiej iść i powiększyć pulę singli na weselu. Jest to jednak rozwiązanie raczej dla ludzi o ekstrawertycznym usposobieniu. Osoby mniej ekspansywne (lub mniej pijące) zrobią lepiej, zapraszając kolegę/koleżankę.

 

Singiel na weselu

Pragnienia singla proszonego na wesele


Apel do wszystkich, którzy zamierzają stanąć na ślubnym kobiercu: zwracajcie uwagę na to, czy osoba, którą zapraszacie, wolałaby przyjść z kimś, czy sama. Może lepiej nie dodawać formułki „z osobą towarzyszącą”, jeśli wiemy, że potencjalny gość jest singlem/singielką? Najlepiej zresztą uprzednio się z nim/nią porozumieć.

Single: zapytajcie młodą parę, czy ktoś jeszcze będzie sam. Rodzino: uszanujcie wybory singla/singielki i nie zadawajcie „niewinnych” pytań w rodzaju: „a kiedy ty sobie kogoś znajdziesz?” (to dotyczy także innych rodzinnych uroczystości).

Świętowanie wydarzenia tak ważnego dla bliskiej nam osoby nie powinno wiązać się ze stresem i obawami o to, „co ludzie powiedzą” – powinno być radosne dla wszystkich zainteresowanych! O ile jednak para młoda i ich rodzice mają niewielkie szanse na uniknięcie stresu związanego z przygotowaniami do ślubu i wesela (trzeba tylko walczyć o to, by stres nie zabił radości), o tyle goście – w tym tytułowy „singiel na weselu” – mogliby, przynajmniej w teorii, liczyć po prostu na dobrą zabawę.

 
Autorka: Joanna Bednarek

Ostatnie komentarze

Czytaj cały wątek
Avatar Remi #57
Użytkownik 777gosia napisała:

Taką ciotunię, która przy okazji wesel , chrzcin itp spotkań rodzinnych wypytuje :

" kochanie, a kiedy się będziemy się bawić u ciebie ?

chyba czas najwyższy?

teraz to już twoja kolej ? "...

zawsze można o to samo zapytać przy okazji jakiegoś pogrzebu


:-)))))))))))) że mi takie coś do głowy nie przyszło:-)

Zdarza mi się być czasami niemiłym ale tego bym nie powiedział starszej osobie:-)

Miałem dzisiaj wisielczy humor a tu proszę,takie coś...:-)








  24-11-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar Remi #58
Użytkownik AlfaiOmega napisała:

A żeby tylko takie pytania były , ale przeważają w moi przypadku innego rodzaju. Był i nie ma go, zwolnił miejsce dla któregoś z Was

Szkoda,że jestem mnichem bo dorwał bym konia i uratował cię z tej wieży samotnosci do której dostepu broni straszliwy smok o imieniu ciapek.

  24-11-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar AlfaiOmega #59

Smoki to zwierzątka takie jak konie, a ja konie też kocham więc nie ma się co bac, trzeba miec podejście do smoka

  24-11-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar Remi #60

Smoku,smoku jestem tchórzliwym rycerzem ale mi zależy na tej niewiaście której tak wytrwale pilnujesz.Smoku dogadajmy się.Jeśli udasz ,że walczysz ze mną i ja cie niby dźgnę mieczem a ty obalisz się i bedziesz leżał do góry brzuchem z wywalonymi jęzorami do wieczora udając martwego i mnie przepuścisz to ja ci powiem gdzie jest wioska spasionych baranów pilnowanych tylko przez jednego kulawego psa.

Walne mu taką gadkę i zostaniesz żoną księcia Remigiusza i bedziemy żyli długo i szcześliwie na Bali bo tam mam zamek po moim przodku który pochodził z rodziny królewskiej. Księżna Monaco to moja kuzynka

  24-11-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar AlfaiOmega #61
Użytkownik 777gosia napisała:

Taką ciotunię, która przy okazji wesel , chrzcin itp spotkań rodzinnych wypytuje :

" kochanie, a kiedy się będziemy się bawić u ciebie ?

chyba czas najwyższy?

teraz to już twoja kolej ? "...

zawsze można o to samo zapytać przy okazji jakiegoś pogrzebu


UWAGA!!

Pomysł tylko dla odważnych








  24-11-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar piter69 #62

nie przejmuj się na następne wesele poprostu zaproś jakiegoś strefowicza co umie tańczyć i zachować się na weselu i będzie po sprawie to tyle z mojej strony

Użytkownik Aneta88 napisała:

Ja mam niestety ten sam problem. Łatwo powiedzieć, żeby nie przejmować się komentarzami i dobrze się bawić. Ja byłam nastawiona pozytywnie na wesele, które miałam ostatnio. Byłam sama, a cały nastrój minął, kiedy kuzyni zaczęli pytać czemu jestem sama i, że kogoś sobie jeszcze znajdę (czego nie nawidzę). Potem musiałam zacząć pić, żeby się jakoś bawić Ponadto zostałam zignorowania podczas porzegnania z młodymi i ich rodzicami: mojego brata (który był z dziewczyną) zaproszono na poprawiny, a mnie nie. Następnego dnia pytano o mojego brata, dlaczego nie przyszedł, o mnie nie wspominając słowem. Poczułam się wyjątkowo urażona, bo przecież tak samo dałam prezent jak inni goście. Może sobie coś wkręcam, co o tym wszystkim myślicie?


  09-05-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar margo1970 #63

Zgadzam sie z Tobą Aneto....to nie nalezy do przyjemności...w sensie tego typu traktowanie....więc chyba lepiej unikać takich imrez solo...Niestety...

  13-09-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar Edyta Izabela #64
Anetka,przykre rzeczy się zdarzają,ale to nie znaczy,że masz unikać podobnych imprez.Zaproszą-idź i baw się dobrze.Nie zaproszą-podziękuj i ciesz się chwilą i tym,że jesteś sobą;bo nie musisz nikomu niczego udowadniać.Nie masz faceta,ale masz przyjaciół))
  13-09-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar zosiasamosia_05 #65

Ja nie mam z tym najmniejszego probemu, przecież przez całe życie nie będę przesiadywać w domu tylko z moimi kotami, a może znajdzie się na imprezie ktoś godny zainteresowania chcesz pogadać ? wejdź na strone http://www.meridium-tlumaczenia.com.p


  05-10-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar Upiornypodryw #66

Mnie pewnie by wygnali z wesela bo bym okazał sie tam ważniejszy od ślubnej pary bo bym niejedne ego solidnie uszkodził.

  06-10-2016 Zgłoś nadużycie

REKLAMA
StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA
Zamknij