Poleć znajomym:

Refleks singla, czyli o tym, dlaczego warto wcześnie zaplanować lato

Autor:

10-12-2010

Wszyscy ci, którzy na urlop wybierają się w lipcu i sierpniu powinni już teraz poważnie zastanowić się, nad celem podróży. Jeśli planuje się udział w imprezie zorganizowanej, pora jest najwyższa. Atrakcyjna oferta „first minute" oznacza, że może w tym roku zabraknąć oferty „last minute". Również na rynku wakacji dla singli zrobiło się gorąco. Organizatorzy prześcigają się w zachętach, by to ich firmę wybrać jako jedynego słusznego organizatora wypoczynku.

Idzie luty - załóż... slipy!

Zmiana ustawy o ubezpieczeniach wycieczek (mających zapewnić bezpieczeństwo dla podróżnych w wypadku bankructwa organizatora wyjazdu) miała odstraszyć klientów biur podróży, zniechęcając ich do wyjazdu podwyżkami cen. Sprytny marketing i atrakcyjna oferta „first minute", w ramach której można zaoszczędzić nawet do 30% wartości wyjazdu, sprawiły jednak, że oczekiwana zniżka obrotów na rynku turystycznym nie nadeszła. Wręcz przeciwnie.

Niektóre biura podróży w ramach oferty „first minute" wyprzedały już ponad 15% miejsce z własniej oferty.plazowiczkaTrudno się dziwić - 30% zniżki to atrakcyjny rabat, zwłaszcza gdy planuje się dalszy i - tym samym droższy - wyjazd. W przypadku dalekich i bardziej ekskluzywnych imprez rabaty zresztą rzadko są aż tak wysokie, niemniej jednak zapobiegliwość w wyborze najbardziej pasującej oferty może się opłacić.

W przypadku tych bliżej położonych popularnych miejsc - wybór również gwałtownie się zawęża. Niestabilna sytuacja w Tunezji i w Egipcie sprawiła, że większość biur podróży odwołała imprezy planowane na najbliższe tygodnie, a jako że sami turyści wolą wybierać bardziej bezpieczne regiony, miejsca na turnusach w ciepłych kurortach leżących w podobnej odległości zaczęły „sprzedawać się" jeszcze szybciej. Coraz częściej zatem klient chcący pojechać w miesiącach letnich np. na Wyspy Kanaryjskie będzie odchodził z kwitkiem. Niektóre biura już wyprzedały swoją ofertę związaną z tym regionem turystycznych marzeń.

Singiel też człowiek... podpisze byle co!

Singiel zwyczajowo - jeśli chce „dopaść" ofertę dla siebie musi śpieszyć się jeszcze bardziej niż wszyscy. Zapobiegliwość pozwala mu korzystać z profitów dotykających wszystkich turystów, jak choćby tej, że wcześniej jest przede wszystkim taniej. zaklinacz wezyRozważenie wakacji już teraz pozwala też jednak pomyśleć o bardziej nietypowych formułach podróżowania i załapania się na wyprawę np. do Nepalu, Wietnamu czy safari w Kenii. Ten rodzaj podróży wymaga odpowiednio wczesnej rezerwacji przelotów i dlatego z ofertą warto zapoznać się zimą, gdyż wiosną może już po prostu zabraknąć miejsc. 

Trzeba jednak pamiętać o stałych zasadach dotyczących „bezpiecznych zakupów". Fakt, ze biura podróży wabią klientów na wszelkie możliwe sposoby (bo wycieczki są droższe niż w zeszłym roku, bo turnusy w Egipcie generują straty...), nie zmienił ogólnych zasad rządzących ich polityką dotyczącą np. manipulacji przy kosztach wyjazdu po tym, jak klient wykupił już ofertę. Możliwości zmiany ceny, związane np. z wahaniami kursu walut czy wzrostem ceny transportu, powinny być opisane w umowie i w przypadku, gdy klient nie zgadza się na dopłatę, przysługuje mu prawo do odstąpienia od transakcji przy pełnym zwrocie kosztów. Cena też nie ma prawa się zmienić w czasie dwudziestu dni poprzedzających imprezę.

Należy bardzo uważnie czytać umowę, którą otrzymujemy do podpisu, by wiedzieć za co płacimy i jakie są nasze prawa jako uczestnika imprezy turystycznej. Warto doprecyzować, co znaczy fraza „spokojna okolica", ile w metrach wynosi „niedaleko od plaży", jakie będzie menu posiłków wliczonych w cenę itp. Jeżeli wyjazd ma obfitować w dodatkowe atrakcje, warto upewnić się, czy nie ma gdzieś podpunktu o dodatkowych płatnościach lub jaka jest polityka organizatora odnośnie podmieniania jednej atrakcji na drugą czy zmiany trasy wycieczki.

Szkoła się skończyła, problemy z interpretacją - nie!

Warto też poprosić o doprecyzowanie, czym w pojęciu organizatora są „wakacje dla singli".samotny spacerDuża część ofert obiecuje wakacje w kapitalnym miejscu, które pozwolą poznać wyjątkowych ludzi, wśród nich, być może, ową wyjątkową osobę, której się szuka i spędzić dobrze czas. To dość ogólny opis i może się okazać, że są to zupełnie zwyczajne wczasy a znaczną część współuczestników imprezy stanowią rodziny z dziećmi albo pary...

Szukający wakacji singiel na pewno powinien zwracać uwagę na cenę, która - jeśli chce mieszkać sam - zwykle jest wyższa. W profilowanej pod kątem singli wyjazdach ceny za „jedynkę" powinny być zoptymalizowane, ale tak nie jest. Singiel za granicą wypoczywa zwykle drożej niż opalająca się na kocu obok para czy rodzina. Często pokoje jednoosobowe w ogóle nie są dostępne i konieczna jest dopłata za wykorzystanie całego pokoju.

Część touroperatorów zakłada możliwość dokwaterowania, ale taka opcja niesie ze sobą spore ryzyko. Można bowiem zostać „sparowanym" z inną osobą podróżującą samotnie, która wybrała się na ten wyjazd, a która nie do końca nadaje na tej samej fali. Możemy dzielić pokój z kimś, kto ma inne standardy higieny osobistej, jest dużo starszy lub dużo młodszy od nas lub z kimś, kto po prostu „działa nam na nerwy". To oczywiście nie jest sytuacja komfortowa, a czasami może wręcz zmienić najlepsze wakacje w drogę przez mękę.

Zaplanowałeś już wakacje, szukasz kogoś do towarzystwa?

  • podyskutuj na forum
  • zobacz wyniki sondy dotyczącej dokwaterowywania...
  • zobacz nasze propozycje w dziale Turystyka

"Cze! Mam na imię Wojtek, ale ziomy wołają mnie Pitbull! Chrapię tylko wtedy, gdy śpię na prawym boku"! 

Tak przywitał mego znajomego jego współlokator, gdy  zjawił się w hotelowym pokoju.  "Pitbull" ostatecznie nie okazał się być aż tak zły, ale na wstępie kumpel trochę się wystraszył! Warto zatem (dodatkowa to zmienna logistyczna w przypadku singla) zatroszczyć się o towarzystwo. Każdy kto wcześniej zabierze się za rekonesans wakacyjny umożliwia sobie samodzielny krok za krokiemdobór towarzystwa wyjazdowego, zaproszenia do współudziału znajomych lub poszukania osób chętnych na wyjazd w podobne rejony kraju i świata (na przykład na naszym forum). To najpewniejszy sposób, by nie spędzać wakacji z ludźmi z przypadku. Oferty „first minute" sprzedają się świetnie, ale jeszcze nie aż tak szybko, by przed wyborem wakacji nie warto było zastanowić się na to, z kim chce się wypoczywać.

Jeśli już jednak decydować się na wyjazd w grupie nieznajomych, największe szanse daje bardziej ekstremalna Turystyka. Z wyjazdów specjalistycznych firm zajmujących się trekkingiem lub zwiedzaniem bardziej egzotycznych miejsc korzysta w obrębie każdej organizowanej grupy aż do 50% singli. To dużo lepszy odsetek niż w przypadku większości ofert touroperatorów, gdzie można skończyć czasem jako jedyna osoba samotna w grupie i być narażonym na dziwne komentarze i nieprzyjemne sytuacje.

Iwona, trzydziestopięcioletnia singielka, na jednym z forów poświęconych turystyce singli wspomina:  „Kiedyś tak się złożyło, że nikt nie mógł ze mną jechać, a ja nie chciałam rezygnować z wyjazdu do Hiszpanii. Pojechałam więc sama. Niestety muszę przyznać, że byłam dyskryminowana przez resztę wycieczki. Panie, które bały się o swoich mężów podejrzewały mnie o to, że jestem jak to nazywały "mewą". Inne panie bez mężów, ale z dziećmi pytały czy się nie boję tak sama... Jakby było się czego bać w autokarze, stołówce, hotelu czy na plaży. Panowie żonaci, gdy żona nie patrzyła, lgnęli do mnie z rękami i to tylko przed nimi musiałam się bronić, używając do tego niemało dyplomacji, bo gdybym narobiła wrzasku, to wiem, że wszystko obróciło by się przeciwko mnie".

Dobra cena - dobry relaks!

Jeśli jednak ktoś decyduje się na ryzyko przypadkowego dokwaterowania lub ostatecznie decyduje się zapłacić więcej za jedynkę należy - to banał, ale warto o nim pamiętać - po prostu porównać oferty konkurencyjnych biur. Po co zostawiać nawet sto złotych więcej u jednego pośrednika, skoro u drugiego ten sam wyjazd można kupić taniej, a różnicę wydać na fajny strój kąpielowy?

I choć trochę czasu jeszcze do lipca czy sierpnia zostało i oczywiście nie należy zakładać, że trzeba będzie być niezadowolonym z czegokolwiek, należy mieć świadomość że oferty „first minute" można reklamować na tych samych zasadach jak wyjazd wykupiony za pełną cenę!  

Autor: Paweł Grzegorzecki, początkujący freelancer, kulturoznawca z zainteresowania, singiel z wyboru, lubi kino sprytnej akcji i dalekie wyjazdy, chciałby dużo zarabiać, by móc jeździć, gdzie mu się spodoba.

Ostatnie komentarze

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Dodaj swój komentarz.