Poleć znajomym:

Przyjaźń: równie ważna jak miłość

Dodał/a: 37 Ostatni wpis od lamaik
Przyjaźń: równie ważna jak miłość

Przyjaźń wykracza poza konwencjonalne relacje związane z podobieństwem wieku czy sytuacji społecznej zaangażowanych osób. Prawdziwa przyjaźń jest czymś zupełnie innym – wyjątkową, bardzo osobistą relacją między dwiema jednostkami, która radykalnie przekształca ich życie i może być źródłem wsparcia w najcięższych sytuacjach.

Książka Dee Brestin „Kobieca przyjaźń - prawda czy mit" porusza ważne i istotne zagadnienie. Dowiedz się, czy przyjaźń może być równie ważna jak miłość i czy kobiety istotnie mają mózgi inne od mężczyzn. Prezentujemy recenzję interesującej książki wydanej przez wydawnictwo W drodze.  


Przyjaźń między kobietami jako dar


Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule: zdecydowanie prawda! Dee Brestin stawia tezę o wyjątkowości więzi między kobietami. Dlatego też jej książka jest głównie poradnikiem, podpowiadającym, jak doceniać przyjaźnie i dbać o nie. Jest jednak również dodającą pozytywnej energii afirmacją przyjaźni jako takiej i tekstem mającym ukazać, jak ważną rolę odgrywa przyjaźń w naszym życiu.

Przyjaźń: równie ważna jak miłość

Zdaniem Brestin przyjaźń jest dla kobiet istotniejsza niż dla mężczyzn; więzi przyjaźni między kobietami są też bogatsze i subtelniejsze. Kobiety w ogóle częściej zawierają przyjaźnie w pełnym znaczeniu tego słowa – trwałe związki o bardzo osobistym charakterze. Przyczyny tej różnicy mają, według autorki, tkwić w uwarunkowanej biologicznie odmienności: kobiece i męskie mózgi „działają inaczej”, co przekłada się na odmienną percepcję rzeczywistości i kształtowanie relacji z innymi ludźmi. Dla kobiet istotniejsze są relacje interpersonalne, podtrzymywanie kontaktu, a następnie budowanie więzi z drugą osobą/osobami, podczas gdy mężczyźni skupiają się raczej na działaniu instrumentalnym, nastawionym na realizację celu. Dlatego też ich relacje z innymi ludźmi bywają często powierzchowne. Swoiste uprzywilejowanie kobiet w dziedzinie przyjaźni sprawia, że są one wyposażone w „dar bliskości”, zdolność do tworzenia i podtrzymywania głębokich osobistych związków między sobą; oznacza to jednak większą podatność na zranienie w takich związkach.


Dee Brestin to autorka związana z kręgami amerykańskich newly born christians; współpracowała między innymi z organizacjami takimi jak Focus on the Family i Moody Radio, popularyzującymi wartości chrześcijańskie za pomocą audycji radiowych, blogów i telefonów zaufania. Sama także prowadzi blog poświęcony refleksji nad Biblią i zastosowaniu biblijnych inspiracji w życiu codziennym. Reprezentuje specyficzną wrażliwość, wrażliwość osoby, dla której obecność Boga w codziennym życiu i kwestia kształtowania więzi z ludźmi współistnieją (niemalże dosłownie) na jednej płaszczyźnie. Mamy tu więc do czynienia i z wiarą w Boską opatrzność, przejawiającą się na każdym kroku jednostkowego życia, i z Biblią czytaną jako źródło wzorców postępowania. Ostatecznym celem korzystania z tych wzorców jest jednak zdobycie osobistej niezależności i dojrzałości jako nieodłącznych aspektów chrześcijańskiego życia. Dlatego książka, choć skierowana raczej do osób religijnych, zawiera wiele uwag i rad zwyczajnie rozsądnych i może być inspirująca również dla czytelniczek i czytelników niewierzących.

 

Przyjaźń: równie ważna jak miłość

Przyjaźnie ważne jak rodzina

 
Osnową książki Brestin są trzy biblijne modele przyjaźni: Rut i Noemi; Maryi i Elżbiety oraz Dawida i Jonatana (ten przykład stanowi zresztą argument za tym, żeby pochopnie nie uznawać wszystkich mężczyzn za niezdolnych do przyjaźni). Na ich przykładzie autorka dowodzi, że przyjaźń wykracza poza konwencjonalne relacje związane z podobieństwem wieku czy sytuacji społecznej zaangażowanych osób. Prawdziwa przyjaźń jest czymś zupełnie innym – wyjątkową, bardzo osobistą relacją między dwiema jednostkami, która radykalnie przekształca ich życie i może być źródłem wsparcia w najcięższych sytuacjach.

„Kobieca przyjaźń – prawda czy mit" prezentuje bardzo afirmatywne podejście do więzi  między kobietami. Stanowią one wręcz, ze swoim osobistym charakterem i uczuciową głębią, wzorzec przyjaźni jako takiej – dla obu płci! Dla samych kobiet zaś stanowią źródło siły, którego nie może zabraknąć w aspirującym do emocjonalnej pełni życiu. Dlatego Brestin apeluje do kobiet, niemal w tonie feminizmu drugiej fali, by nauczyły się cenić kobiety tak samo jak mężczyzn.

Ogólnie biorąc, Brestin roztacza wizję więzi międzyludzkich, w której przyjaźnie są równie ważne jak rodzina. Jednocześnie podkreśla, że prawdziwa przyjaźń jest możliwa tylko między osobami niezależnymi. Dlatego zwraca uwagę na to, żeby nie oczekiwać od przyjaźni za dużo i szanować autonomię przyjaciółki. Przyjaźń jawi się w jej ujęciu jako relacja równie złożona i wymagająca, jak związek miłosny czy małżeński. Podobnie jak miłość, wiąże się z ryzykiem (stąd tytuł jednego z rozdziałów: „Ryzyko miłości”). Podobnie jak ona wymaga też pracy i dbałości, może przechodzić fazy ochłodzenia oraz mniej i bardziej poważne kryzysy. Znajdziemy więc w książce rozdziały poświęcone rozwiązywaniu konfliktów czy kwestii patologicznego uzależnienia od drugiej osoby.


Czy istnieje "płeć mózgu"?

 
Pewne stwierdzenia Brestin są oczywiście dość kontrowersyjne. Dla przykładu, „naukowa” baza argumentu dotyczącego funkcjonowania męskiego i kobiecego mózgu jest dość słaba. Pytanie, na czym właściwie polegają wrodzone różnice w funkcjonowaniu męskich i kobiecych mózgów i jak przekładają się na nasze zachowania, nie doczekało się jeszcze powszechnie akceptowanej odpowiedzi. Badania, na które powołuje się Brestin (naukowe – nie biorę pod uwagę artykułów z „Newsweeka” czy audycji Focus on the Family), były krytykowane za jednostronność i metodologiczne błędy (dotyczy to prac Carol Gilligan, Deborah Tannen czy Doreen Kimury). Prosta i pozbawiona pęknięć narracja na temat kobiecej empatii i męskiego instrumentalizmu, do której odwołuje się autorka, nie jest wcale, jak wydaje się ona sugerować, przedmiotem naukowego konsensusu.

Niezależnie od argumentów w stylu „Płci mózgu" (które mogą przypaść do gustu lub nie, w zależności od osobistych poglądów czytelnika, ale nie mają wiele wspólnego z naukowością) książka Brestin zawiera dużo pozytywnie zaskakujących stwierdzeń i wątków, wcale nie kojarzących się z amerykańską chrześcijańska prawicą: akceptację rozwodów, wspomniane już wezwanie, żeby nie cenić mężczyzn wyżej niż kobiet, ostrożne słowa pochwały dla ruchu wyzwolenia kobiet, jak również postulat angażowania się mężczyzn w opiekę nad dziećmi. Jej perspektywa prowadzi nieraz do skrajnych i dość krzywdzących stwierdzeń w rodzaju: „mężczyźni nie mają przyjaciół” (s. 19); na ogół jednak autorka skupia się na tym, jak mężczyźni i kobiety mogą próbować się porozumieć ponad ograniczeniami nakładanymi przez „płeć mózgu” i wzajemnie się inspirować. Nie uznaje wcale, że kobiety i mężczyźni muszą, z racji biologicznych uwarunkowań, pozostać skazani na pewne wzorce zachowań; podkreśla raczej możliwości rozwijania tych stron swojej osobowości, które nie rozwinęły się „naturalnie”, za sprawą ewolucyjnych uwarunkowań. Brestin nawołuje na przykład, by mężczyźni rozwijali w sobie empatię i zdolności do tworzenia więzi (s. 88-89), a kobiety – niezależność i zdolność do zdecydowanego działania w sferze publicznej. Najwidoczniej biologiczne uwarunkowania wcale nie są tu nieprzekraczalną przeszkodą…

 

Przyjaźń: równie ważna jak miłość

Sentymentalnie i metaforycznie...

 
Osobną kwestią jest styl poradnika. Sądzę, że nawet polscy czytelnicy i czytelniczki identyfikujący się z wartościami znajdującymi się u podstaw książki Brestin mogą mieć problem z odbiorem egzaltowanego, sentymentalnego i naładowanego obrazowymi metaforami stylu, typowego dla tradycji amerykańskiego chrześcijaństwa ewangelikalnego. Najlepiej chyba po prostu odwrócić uwagę od tej formy, niekoniecznie dobrze się przyjmującej w naszym kręgu kulturowym, i skupić się na treści.

Dee Brestin mówi bowiem wiele ważnych i dobrych rzeczy (wyjątkiem jest kwestia podejścia do homoseksualizmu). Jej książka pozwala spojrzeć świeżym okiem, na przyjaźnie w naszym życiu – niezależnie od tego, czy identyfikujemy się jako chrześcijanie, czy nie. Umożliwia dostrzeżenie w nich relacji najważniejszych dla rozwoju naszej indywidualności, źródła siły i możliwości wzajemnego doskonalenia się.

Autorka: Joanna Bednarek

Powiedziano kiedyś, że kobiety się nie przyjaźnią, zawierają jedynie pakt o nieagresji. Dee Brestin byłaby skłonna polemizować. A Ty? Podziel się swoja refleksją na forum. Czytaj też recenzje poradników dla singli autorstwa Henry'ego Clouda i Magdaleny Giedrojć.

 Zapraszamy do odwiedzin na stronie wydawnictwa W drodze!

Ostatnie komentarze

Czytaj cały wątek
Avatar ksma #28

Niestety tak łatwo zatrzeć granicę pomiędzy przyjaźnią a miłością istniejącą pomiedzy kobietą i mężczyzną.... Ale czy to oznacza, że nie warto niczego zmieniać... Myślę, że czasem możemy wiele stracić ale czasem też wiele zyskać... Nigdy nie będziemy mieli pewności dopóki nie zaryzykujemy... Dlatego mówię carpe diem...

  17-12-2012 Zgłoś nadużycie
Avatar Margareth #29

Wydaje mi się, że prawdziwa przyjaźń jest cennym darem bo z miłością bywa różnie raz jest potem znika. Dobry przyjaciel nie opóści Ciebie w potrzebie, będzie z Tobą na dobre i złe chwile , wysłucha, doradzi , pocieszy, będzie się z Tobą cieszył radościami. Najpięknieszym co się ludziom może przydażyć, myślę jest doznanie miłości na podwalinach wcześniejszej szczerej przyjaźni. Oby więcej takich przyjaciół w naszym życiu. Eeeeeh pomarzyć można

  24-08-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar livefire #30
No tak drodzy forumowicze - jest to kolejny tylko przykład czegoś, co jest CHARAKTERYSTYCZNE dla Amerykańskiego nurtu "psychologii" chrześcjańskiej - więc dzieli się zapałkę na czworo, potem kolejne kawałki znowu na czworo, potem znowu.... aż na koniec już nie widać od czego zaczęliśmy, czyli rzeczonej zapałki. A wszystko ma na celu DOSŁOWNE odwrócenie uwagi od naturalnych ludzkich potrzeb, czyli przyjaźni, czy miłości do drugiego człowieka, "realizowanej" w wariancie, nazwijmy to, INTYMNYM. Na dowód mojego spoatrzeżenia podane jest, iż autorką prowadzi błog poświęcony czerpaniu inspiracji z .... Biblii. Akurat ten temat NIGDY nie podlega "rozbiorowi" na "miazgę" zapałczaną - w tym nurcie "psychologii" jest on JEDYNYM SŁUSZNYM" zresztą. Pozdr.
  01-09-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar marekbdg #31

Soorki ale nie dałem rady tego bełkotu do końca przeczytać, w połowie tekstu miałem dosyć.

  01-09-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Margo79 #32

Przyjaźń to cement dla związku. Bez niej wszystko mija...

  08-07-2015 Zgłoś nadużycie
Avatar Dobry Duch #33

styl poradnikowy szalenie mnie męczy, więc pewnie nie sięgnę po książkę....


aczkolwiek zgadzam się z przedmówcami, że dla mnie trwały związek bez przyjaźni nie jest możliwy

  17-07-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar suuz #34

Fajny artykuł, lepsza super przyjaźń niż niespełniona miłość

  01-08-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar Noemi1789 #35

Przyjaźń jest na zwasze, jeśli prawdziwa...a milosć przychodzi i odchodzi, męzczyżni przychodzą i odchodzą...

  01-09-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar lamaik #36

Noemi: Nic w zyciu na pewno i nic na zawsze ...

Miłość przychodzi i odchodzi gdy nie umiemy jej zatrzymać

Mieć Przyjaciela to miec bardzo , bardzo dużo ale kochać i być kochanym to mieć wszystko...

I może nie można mieć w życiu wszystkiego ale kochając wszystko inne nie jest ważne...

Dobrego Dnia z pozdrowieniami

  01-09-2016 Zgłoś nadużycie
Avatar lamaik #37

Margo: Platon rozrówniał trzy rodzaje miłości: Eross, Philos i Agape

Eross to takie pierwotne zauroczenie , fascynacja fizycznościa, Współcześni odkryli , że to za sprawą feromonu o nazwie fenyloetyloamina na który organizm udoparnia się po 2-3 latach.

Jeżeli w tym czasie nasze uczucie do tej drugiej osoby nie zmieni Philos, miłośc przyjaźń , gdy kochasz i jesteś kochany za piękno wewnetrzne to ....a jedna osoba nawet bardzo kochając nie jest w stanie nic zrobić... Chociaż trzecia z miłości Agape pozwala przetrwać takim związkom czasami latami .. z pozdrowieniami

  01-09-2016 Zgłoś nadużycie

REKLAMA
StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA
Zamknij