Przyjaźń: równie ważna jak miłość
10-05-2011
Przyjaźń wykracza poza konwencjonalne relacje związane z podobieństwem wieku czy sytuacji społecznej zaangażowanych osób. Prawdziwa przyjaźń jest czymś zupełnie innym – wyjątkową, bardzo osobistą relacją między dwiema jednostkami, która radykalnie przekształca ich życie i może być źródłem wsparcia w najcięższych sytuacjach.

Przyjaźń między kobietami jako dar
Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule: zdecydowanie prawda! Dee Brestin stawia tezę o wyjątkowości więzi między kobietami. Dlatego też jej książka jest głównie poradnikiem, podpowiadającym, jak doceniać przyjaźnie i dbać o nie. Jest jednak również dodającą pozytywnej energii afirmacją przyjaźni jako takiej i tekstem mającym ukazać, jak ważną rolę odgrywa przyjaźń w naszym życiu.
.jpg)
Zdaniem Brestin przyjaźń jest dla kobiet istotniejsza niż dla mężczyzn; więzi przyjaźni między kobietami są też bogatsze i subtelniejsze. Kobiety w ogóle częściej zawierają przyjaźnie w pełnym znaczeniu tego słowa – trwałe związki o bardzo osobistym charakterze. Przyczyny tej różnicy mają, według autorki, tkwić w uwarunkowanej biologicznie odmienności: kobiece i męskie mózgi „działają inaczej”, co przekłada się na odmienną percepcję rzeczywistości i kształtowanie relacji z innymi ludźmi. Dla kobiet istotniejsze są relacje interpersonalne, podtrzymywanie kontaktu, a następnie budowanie więzi z drugą osobą/osobami, podczas gdy mężczyźni skupiają się raczej na działaniu instrumentalnym, nastawionym na realizację celu. Dlatego też ich relacje z innymi ludźmi bywają często powierzchowne. Swoiste uprzywilejowanie kobiet w dziedzinie przyjaźni sprawia, że są one wyposażone w „dar bliskości”, zdolność do tworzenia i podtrzymywania głębokich osobistych związków między sobą; oznacza to jednak większą podatność na zranienie w takich związkach.
Dee Brestin to autorka związana z kręgami amerykańskich newly born christians; współpracowała między innymi z organizacjami takimi jak Focus on the Family i Moody Radio, popularyzującymi wartości chrześcijańskie za pomocą audycji radiowych, blogów i telefonów zaufania. Sama także prowadzi blog poświęcony refleksji nad Biblią i zastosowaniu biblijnych inspiracji w życiu codziennym. Reprezentuje specyficzną wrażliwość, wrażliwość osoby, dla której obecność Boga w codziennym życiu i kwestia kształtowania więzi z ludźmi współistnieją (niemalże dosłownie) na jednej płaszczyźnie. Mamy tu więc do czynienia i z wiarą w Boską opatrzność, przejawiającą się na każdym kroku jednostkowego życia, i z Biblią czytaną jako źródło wzorców postępowania. Ostatecznym celem korzystania z tych wzorców jest jednak zdobycie osobistej niezależności i dojrzałości jako nieodłącznych aspektów chrześcijańskiego życia. Dlatego książka, choć skierowana raczej do osób religijnych, zawiera wiele uwag i rad zwyczajnie rozsądnych i może być inspirująca również dla czytelniczek i czytelników niewierzących.
.jpg)
Przyjaźnie ważne jak rodzina
Osnową książki Brestin są trzy biblijne modele przyjaźni: Rut i Noemi; Maryi i Elżbiety oraz Dawida i Jonatana (ten przykład stanowi zresztą argument za tym, żeby pochopnie nie uznawać wszystkich mężczyzn za niezdolnych do przyjaźni). Na ich przykładzie autorka dowodzi, że przyjaźń wykracza poza konwencjonalne relacje związane z podobieństwem wieku czy sytuacji społecznej zaangażowanych osób. Prawdziwa przyjaźń jest czymś zupełnie innym – wyjątkową, bardzo osobistą relacją między dwiema jednostkami, która radykalnie przekształca ich życie i może być źródłem wsparcia w najcięższych sytuacjach.
„Kobieca przyjaźń – prawda czy mit" prezentuje bardzo afirmatywne podejście do więzi między kobietami. Stanowią one wręcz, ze swoim osobistym charakterem i uczuciową głębią, wzorzec przyjaźni jako takiej – dla obu płci! Dla samych kobiet zaś stanowią źródło siły, którego nie może zabraknąć w aspirującym do emocjonalnej pełni życiu. Dlatego Brestin apeluje do kobiet, niemal w tonie feminizmu drugiej fali, by nauczyły się cenić kobiety tak samo jak mężczyzn.
Ogólnie biorąc, Brestin roztacza wizję więzi międzyludzkich, w której przyjaźnie są równie ważne jak rodzina. Jednocześnie podkreśla, że prawdziwa przyjaźń jest możliwa tylko między osobami niezależnymi. Dlatego zwraca uwagę na to, żeby nie oczekiwać od przyjaźni za dużo i szanować autonomię przyjaciółki. Przyjaźń jawi się w jej ujęciu jako relacja równie złożona i wymagająca, jak związek miłosny czy małżeński. Podobnie jak miłość, wiąże się z ryzykiem (stąd tytuł jednego z rozdziałów: „Ryzyko miłości”). Podobnie jak ona wymaga też pracy i dbałości, może przechodzić fazy ochłodzenia oraz mniej i bardziej poważne kryzysy. Znajdziemy więc w książce rozdziały poświęcone rozwiązywaniu konfliktów czy kwestii patologicznego uzależnienia od drugiej osoby.
Czy istnieje "płeć mózgu"?
Pewne stwierdzenia Brestin są oczywiście dość kontrowersyjne. Dla przykładu, „naukowa” baza argumentu dotyczącego funkcjonowania męskiego i kobiecego mózgu jest dość słaba. Pytanie, na czym właściwie polegają wrodzone różnice w funkcjonowaniu męskich i kobiecych mózgów i jak przekładają się na nasze zachowania, nie doczekało się jeszcze powszechnie akceptowanej odpowiedzi. Badania, na które powołuje się Brestin (naukowe – nie biorę pod uwagę artykułów z „Newsweeka” czy audycji Focus on the Family), były krytykowane za jednostronność i metodologiczne błędy (dotyczy to prac Carol Gilligan, Deborah Tannen czy Doreen Kimury). Prosta i pozbawiona pęknięć narracja na temat kobiecej empatii i męskiego instrumentalizmu, do której odwołuje się autorka, nie jest wcale, jak wydaje się ona sugerować, przedmiotem naukowego konsensusu.
Niezależnie od argumentów w stylu „Płci mózgu" (które mogą przypaść do gustu lub nie, w zależności od osobistych poglądów czytelnika, ale nie mają wiele wspólnego z naukowością) książka Brestin zawiera dużo pozytywnie zaskakujących stwierdzeń i wątków, wcale nie kojarzących się z amerykańską chrześcijańska prawicą: akceptację rozwodów, wspomniane już wezwanie, żeby nie cenić mężczyzn wyżej niż kobiet, ostrożne słowa pochwały dla ruchu wyzwolenia kobiet, jak również postulat angażowania się mężczyzn w opiekę nad dziećmi. Jej perspektywa prowadzi nieraz do skrajnych i dość krzywdzących stwierdzeń w rodzaju: „mężczyźni nie mają przyjaciół” (s. 19); na ogół jednak autorka skupia się na tym, jak mężczyźni i kobiety mogą próbować się porozumieć ponad ograniczeniami nakładanymi przez „płeć mózgu” i wzajemnie się inspirować. Nie uznaje wcale, że kobiety i mężczyźni muszą, z racji biologicznych uwarunkowań, pozostać skazani na pewne wzorce zachowań; podkreśla raczej możliwości rozwijania tych stron swojej osobowości, które nie rozwinęły się „naturalnie”, za sprawą ewolucyjnych uwarunkowań. Brestin nawołuje na przykład, by mężczyźni rozwijali w sobie empatię i zdolności do tworzenia więzi (s. 88-89), a kobiety – niezależność i zdolność do zdecydowanego działania w sferze publicznej. Najwidoczniej biologiczne uwarunkowania wcale nie są tu nieprzekraczalną przeszkodą…
Sentymentalnie i metaforycznie...
Osobną kwestią jest styl poradnika. Sądzę, że nawet polscy czytelnicy i czytelniczki identyfikujący się z wartościami znajdującymi się u podstaw książki Brestin mogą mieć problem z odbiorem egzaltowanego, sentymentalnego i naładowanego obrazowymi metaforami stylu, typowego dla tradycji amerykańskiego chrześcijaństwa ewangelikalnego. Najlepiej chyba po prostu odwrócić uwagę od tej formy, niekoniecznie dobrze się przyjmującej w naszym kręgu kulturowym, i skupić się na treści.
Dee Brestin mówi bowiem wiele ważnych i dobrych rzeczy (wyjątkiem jest kwestia podejścia do homoseksualizmu). Jej książka pozwala spojrzeć świeżym okiem, na przyjaźnie w naszym życiu – niezależnie od tego, czy identyfikujemy się jako chrześcijanie, czy nie. Umożliwia dostrzeżenie w nich relacji najważniejszych dla rozwoju naszej indywidualności, źródła siły i możliwości wzajemnego doskonalenia się.
Autorka: Joanna Bednarek
Powiedziano kiedyś, że kobiety się nie przyjaźnią, zawierają jedynie pakt o nieagresji. Dee Brestin byłaby skłonna polemizować. A Ty? Podziel się swoja refleksją na forum. Czytaj też recenzje poradników dla singli autorstwa Henry'ego Clouda i Magdaleny Giedrojć.
Zapraszamy do odwiedzin na stronie wydawnictwa W drodze!
Więcej artykułów z czytelni
Lifestyle
- Sposoby dla dziewczyn, żeby przeżyć Euro 2012
- Przygody na jedną noc – tipsy weterana (wojennego)
- Dobry PoDatek - podziel się twoimi pieniędzmi
- Wakacje dla singla
- Netykieta, czyli o dobrych obyczajach słów kilka
- Zobacz wszystkie
Strefa kultury
- Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd
- The Rough Guide - różni wykonawcy
- Sztuczydło na zamówienie! Kaktus w sercu
- Romansując z przeszłością
- W poszukiwaniu namiętności
- Zobacz wszystkie
StrefaSingla.pl i Klub
- Klub StrefaSingla.pl - 7 dni na nową znajomość!
- Kim jest nasz Strefowicz?
- O publikacji dla singli
- Pyszne wrażenia zrealizowane dzięki StrefaSingla.pl - brunch w Country Parku
- Dlaczego StrefaSingla.pl?
- Zobacz wszystkie


Ostatnie komentarze
Czytaj cały wątek