Poleć znajomym:

Kumple do seksu

Dodał/a: 86 Ostatni wpis od BlackAngel
Kumple do seksu

Dziki seks bez zobowiązań? Erotyczne pragnienia spełniane na skinięcie palcem… czy – w najgorszym razie – na telefon? Facet, który zjawia się niby fantazja erotyczna na każde zawołanie? Dziewczyna, która pragnie po prostu roztopić się pod Twoim dotykiem i spełnić się we wspólnej rozkoszy podczas niezapomnianych nocy?

 

Nie… Nie chodzi o płatne usługi erotyczne. Formuła „sex-buddies”, znajomków do seksu, zaczyna być w Polsce zjawiskiem coraz częściej zauważalnym.


Reguły gry

Tego rodzaju relacja może mieć mniej lub bardziej stabilny charakter. Formuła stałego kochanka, z którym łączą człowieka jedynie łóżkowe doświadczenia, to idealne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą trapić się randkami, poszukiwaniami. Decydują się na tę formułę również ci, którzy raz (czasem przez przypadek) skończywszy w łóżku z takim czy innym znajomym/znajomą, zdecydowali się kontynuować okazyjnie tę relację. Jako odskocznia od codzienności, sposób na zrealizowanie erotycznych fantazji – dla wielu Polaków relacja oparta wyłącznie na podstawie zmysłowego powinowactwa jest idealnym lekarstwem, sposobem na odreagowanie codziennych bolączek.


Portale takie jak FuckingFriends.pl czy SexPartner.pl to relatywnie nowe miejsca w sieci, gdzie profile zakładają spragnieni właśnie takich relacji internauci. Ilość publikacji rozebranych zdjęć użytkowników serwisu pod wieloma względami może zdumiewać, ale potwierdza bez dwóch zdań rozpowszechniający się w społeczeństwie niezobowiązujący stosunek do nagości i erotyki…

Flirty, które zaczynają się na takich stronach, mają zmierzać ku wielkiej rozkoszy, potrafią jednak przynieść rozczarowanie. Choć internauci, którzy chwalą się podobnymi doświadczeniami, uczciwie (należy sadzić) przyznają, że połowa tego rodzaju randek kończyła się w jakiś sposób niewypałem. Pozostałe rezultaty uznają za dostateczny powód, by nie odżegnywać się od kolejnych tego typu doświadczeń w przyszłości.

 

Kto się boi, kto jest otwarty?

Bardziej zahamowane są zdecydowanie panie, które czasem dzielą się marzeniami, zaznaczając jednak, że od słów do (tego typu) czynów daleka u nich droga. Zachęcające profile na stronach ułatwiających erotyczne randki jakoby przeczą tym lękom, ale należy pamiętać, że nie wszystko złoto, co się świeci i od propozycji do realizacji daleka droga. Niemniej jednak wydaje się, że kulturowo ustalona większa gotowość panów na przygodny seks przechodzi do lamusa. Do tanga wszak trzeba dwojga i kobiety, które poszukują erotycznych spełnień na tych rzadziej uczęszczanych szlakach coraz częściej nie wahają się o tym mówić na forach i na blogach.

Formuła „znajomków erotycznych” rozwija możliwości poszerzania doświadczeń – również dla osób pozostających w związku. Dla singli jednak przede wszystkim może wydać się atrakcyjny mechanizm seksu bez zobowiązań. Przynajmniej dla tych młodszych.

To bowiem młodzi i nastawieni na karierę młodzi ludzie, którzy nie mają czasu na budowanie pełnowymiarowych więzi są, zdaniem socjologów, najbardziej skłonni do poszukiwania doraźnych źródeł erotycznego zaspokojenia. Taka – nieobarczona wzajemnymi oczekiwaniami – relacja daje im poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Dopasowani erotycznie partnerzy, którzy odnajdą się na tej ścieżce, maja faktycznie szanse na dłuższą relację, wolną od gierek zazdrości, jakichkolwiek oczekiwań i frustracji związanych z ewentualnym zawodem po niespełnieniu ich przez drugą stronę.

Szanse, zagrożenia, obawy…
Taka stała relacja ogranicza ryzyko związane z przygodnym seksem, daje też szanse na wzajemne dopasowanie partnerów – niemożliwe podczas przygody na jedną noc. Z pierwszą randką erotyczną jest pod wieloma względami tak samo, jak ze zwyczajnym damsko-męskim spotkaniem. Dowiadujesz się bardzo wiele, ale do  wszystkich tajemnic kochanka i kochanki dociera się pomału…


kochankowieSex-buddies mogą pracować nad spełnieniem oczekiwań partnera stopniowo, „docierając się”, odnajdując wspólny rytm… Tak jak w związku tylko… bez związku. Choć nie wszystkich to bawi. Renata z forum kafeteria.pl stwierdza:
„Mnie taki seks po prostu nie bawi.. co innego jakaś przygoda, szalona noc, ale takie dłuższe sypianie z kimś, do kogo nic nie czujesz, to po czasie nic fajnego”.



Tym bardziej, to zgodny dość wniosek użytkowniczek kilku forów, deklaracja faceta, że wchodzi w konkretny układ jedynie dla zmysłowych ekscytacji może być brana bardziej serio niż jakiekolwiek inne męskie zapewnienia! Choć i tu nie należy budować stereotypów na wyrost, ale w tym pomoże nam (najeżone spojlerami) wspomnienie o filmie  Jasona Reitmana „W chmurach".



Główny bohater, podróżujący po całych Stanach, nigdzie niezadomowiony ekspert od wywalania ludzi z pracy, poznaje podczas jednej z podróży atrakcyjną kobietę. Od słowa do słowa w hotelowym barze – szybko docierają do hotelowej sypialni. Tak zaczyna się związek, którego mapę określają momenty przecięcia się ich biznesowych podróży. Grany przez George’a Clooney’a bohater „nacina” się nieprzyjemnie, gdy okazuje się, że angażując się emocjonalnie, naruszył układ, w jaki na prostych zasadach oferowania sobie wzajemnie rozkoszy, weszła, w swym przekonaniu, szczęśliwa równolegle w swym rodzinnym pożyciu, „matka dzieciom”.



Moment, w którym jedno z partnerów układu zaczyna chcieć „czegoś więcej”, to moment, w którym cała historia powinna się zakończyć. Film Reitmana pokazuje, że wyzwolenie współczesnych „japiszonów” może sprowadzić i często sprowadza na nich emocjonalną katastrofę. Brak korzeni ułatwia nawiązywanie okazjonalnych, czysto zmysłowych relacji… Ostatecznie wszak każdy może natknąć się na istotę, z którą połączy go coś więcej. Jak jednak może oczekiwać, ze partner/partnerka poczuje to samo?  

 


Seks jako solidny fundament?

Czy zatem nie zdarza się, by relacja czysto erotyczna przerodziła się w „pełnowymiarowy” związek? Zdarza się, rzecz jasna. Bezsensowna25 w ramach innej dyskusji na wspomnianym już forum kafeteria.pl szukała wsparcia w sytuacji powolnego angażowania się i chęci przemiany relacji opartej na seksie w poważny i wielowymiarowy związek. Znalazła nieco wyzwisk, ale tez trochę pokrzepiających odpowiedzi:
„Skoro ze sobą sypiacie to oznacza, że coś musicie do siebie czuć, chociażby pożądanie, uwielbienie i się sobie nawzajem podobacie. Ja tez prawie 4 lata temu miałam romans. Poznałam go na wakacjach. Przez cały miesiąc się z sobą spotykaliśmy, sypialiśmy... Dziś jest moim mężem. Jak wakacje się skończyły to zdałam sobie sprawę, ze go kocham. Tęskniłam za nim i on za mną też. U nas problem był taki, że on mieszkał za granicą  Ale przetrwaliśmy to wszystko. Po 2 latach się pobraliśmy”.



Nadzieję płynącą z tej prywatnej historii wzmacniają rady faceta_jakich_mało:
„Co z tego, że on powiedział „nie zakochuj się”? Faceci mówią tak często, żeby stworzyć silny image gościa, który ma kobiety na zawołanie. Myślisz że gdyby jakiś facet spotkał Angelinę Jolie, ona powiedziałaby do niego „słuchaj, będziemy się przytulać i całować, ale nie podniecaj się”. Jak by zareagował? Nie ruszyłby go fakt że całuje się z Angeliną? Uważasz że jeśli Twój facet pomyśli o Tobie „Wow, ona jest niesamowita, nie mogę przestać o niej myśleć, jeszcze nie poznałem takiej kobiety” to od razu doda sobie „ale i tak się w niej nie zakocham, nie ma u mnie szans”? Nie potrafimy kontrolować naszych pierwotnych emocji, jak np. pożądanie. Właśnie dlatego z sex-koleżanki możesz stać się kobietą-z-jego-marzeń”.

 


Decydują indywidualne potrzeby

W mocy pozostaje głos jeszcze innej respondentki z forum: „nie ma recepty”. Faktycznie – każda sytuacja jest inna, również pod względem stwarzania solidnego fundamentu pod emocjonalne zaangażowanie, które – jeśli nieodwzajemnione – boli nie mniej niż zupełne odrzucenie przez obiekt własnych westchnień. Osoby w erotycznym związku, jeśli bez wzajemności zaczynają kochać, zgadzając się na dalszą czysto-erotyczną-relację-bez-zobowiązań, budują patologiczny w istocie układ, który ostatecznie musi się zakończyć katastrofą.



Tego rodzaju niewspółmierność oczekiwań pozwala jednej stronie wykorzystywać drugą. I często tak w istocie się dzieje. Wiele jednak internetowych wyznań pokazuje, w jakich okolicznościach i dla jakich typów osobowości tego rodzaju układ może zdać egzamin. Najpewniej – jak w każdej międzyludzkiej relacji – zanim zawrze się podobnego rodzaju koleżeński kontrakt na wzajemne usługi seksualne dobrze jest miarodajnie ocenić swoje motywy, to, czy wyborem partnera nie kierują jakieś głębsze od czysto zmysłowych pobudki. Ci, którzy wierzą, że potrafią oddzielić seks od uczucia, którzy w takich czy innych okolicznościach to sobie udowodnili i teraz przekonują innych, że warto, powinni pozostać tym, kim są – doradcami z ograniczoną odpowiedzialnością.



Że warto, że się chce i że się potrafi można ocenić tylko samemu. Przy świadomości ryzyka, jakie z podobnym układem się wiąże.  

Autorka: makkini

Ostatnie komentarze

Czytaj cały wątek
Avatar Garrotin #77

Nie ma 100%-owych środków antykoncepcyjnych.

  05-01-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar Dezkartez #78
Jest środek 100% środek dupy
  27-04-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar Airiana #79
Nie ma opcji. To niewykonalne.
  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar Airiana #80
Przynajmniej w przypadku zdrowych psychicznie ludzi.
  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar BlackAngel #81

Aż musiałem sprawdzić czy na dobrym portalu jestem - taką świętością tu bije z wypowiedzi. Tak jakby wszyscy musieli się zakochać by poczuć pożądanie. Forum niczym papier wszystko co się pisze przyjmie a życie swoją drogą.

Reasumując - przyjaźń czy przyjaźń z bonusem.

O to dzisiejsze pytanie.

  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar Airiana #82
Nie aż tak. Po prostu nie da rady czegoś takiego ciągnąć za długo. Sama się przekonałam uklad przerodzi się w związek albo się skończy z hukiem. Tak to już jest. Ktoś, kto nie ma uczuć jest robotem.
  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar piter69 #83
Użytkownik Garrotin napisał:

Nie ma 100%-owych środków antykoncepcyjnych.

jesteś w błędzie bo są

  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar BlackAngel #84

Tak to już jest pożądanie to iskra która rodzi albo miłośc albo nienawiść wszystko w naszych rękach.

Szkoda że większość nie wie co z tym zrobić.

  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar piter69 #85
Użytkownik Dezkartez napisał: Jest środek 100% środek dupy

stary co ty masz za pojęcie o sexie skoro piszesz na forum o sexie dobra rada zdobądź wiedzę i nie pisz takich bzdur więcej

  01-05-2017 Zgłoś nadużycie
Avatar BlackAngel #86
Użytkownik piter69 napisał:
Użytkownik Dezkartez napisał: Jest środek 100% środek dupy

stary co ty masz za pojęcie o sexie skoro piszesz na forum o sexie dobra rada zdobądź wiedzę i nie pisz takich bzdur więcej

Nie dręcz Dezkerteza żeycie wystarczająco go skrzywdziła a wypowiedziami sam się dobija

  01-05-2017 Zgłoś nadużycie

REKLAMA
StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA
Zamknij