Poleć znajomym:

Anatomia randki

Dodał/a: 11 Ostatni wpis od Noemi1789
Anatomia randki

Czy randka to błahy i nieważny temat, niegodny uwagi badacza? Jak przekonuje Piotr Szarota, profesor w Instytucie Psychologii PAN, nic bardziej błędnego: W historii randkowania jak w soczewce odbijają się najważniejsze przemiany i trendy XX wieku. Randka to bowiem stosunkowo świeży wynalazek, związany z narodzinami społeczeństwa konsumpcyjnego w latach 20 XX wieku. 



Ludziom żyjącym wcześniej dostępne były albo schadzki – nieoficjalne, pokątne i oznaczające (zwłaszcza w przypadku kobiet) łamanie norm społecznych zabraniających seksu przed- i pozamałżeńskiego, albo oficjalne spotkania związane z planami matrymonialnymi, odbywające się w obecności rodziców.

 

Przełom w randkowaniu

Lata 20 i 30 wyznaczają przełom: wkroczenie kobiet na rynek pracy i wprowadzenie szkolnictwa koedukacyjnego sprawiają, że kontakty męsko-damskie staja się swobodniejsze, przestają być podporządkowane małżeństwu. Randki wypierają poprzednie formy stopniowo: jednak w późnych latach 30. zaczynają dominować. Kluczowe są tu dwa czynniki. Po pierwsze, oddzielenie randki od planów matrymonialnych, po drugie, przeniesienie zalotów ze sfery prywatnej do publicznej...

Kolejnym ważnym czynnikiem stojącym za narodzinami randki jest wyłonienie się społeczeństwa konsumpcyjnego. Większa ilość czasu wolnego i indywidualizm przyczyniają się do rozwoju kultury randkowania i wspierającej ją infrastruktury: kawiarni, restauracji, kin. Lata 20 przyniosły też złagodzenie restrykcji obyczajowych dotyczących kobiet; kobiety zaczęły pojawiać się w przestrzeni publicznej same, między innymi – chodzić do kawiarni. Jak pisze o przemianach, które w Polsce przyniosło międzywojnie Tadeusz Boy-Żeleński: […] gdyby ktoś dzisiejszymi oczyma mógł ujrzeć dawną [tzn. sprzed 1918 roku]  kawiarnię krakowską, byłby przerażony. Klasztor. Sami mężczyźni. Kobiety nie chodziły do kawiarni.

Randkowanie przybiera odmienną postać w zależności od epoki – inaczej wyglądało w latach 50., inaczej obecnie – i od kontekstu kulturowego.

Co kraj to obyczaj

Rozwój kultury randkowania miał miejsce na gruncie kultury zachodniej; upowszechniła się ona także w innych kulturach – ale w każdym z przypadków została przetworzona i przybrała specyficzną formę: […] nawet tam, gdzie randkowanie zaczęło się przyjmować, nie ma mowy o dosłownym kopiowaniu zachodnich zwyczajów. Powstają interesujące kulturowe hybrydy, w których lokalna tradycja łączy się z importowaną nowoczesnością.

Szczególnie uderzająca jest różnica między dwoma opisywanymi przez Szarotę modelami: amerykańskim i francuskim. Amerykański dating to skomplikowany i sformalizowany rytuał, który swój złoty wiek miał w latach 50. Przede wszystkim randkować zaczynało się wcześnie – czasem już w wieku jedenastu lat. Szczegółowo określone były role obojga partnerów: mężczyzna miał dominować i wykazywać inicjatywę, kobiecie przypadało dbanie o swoją atrakcyjność i subtelne podkreślanie męskości partnera – na przykład poprzez udawanie mniej inteligentnej. Szczególnych trosk przysparzał mężczyznom theline – „tekst”, błyskotliwy komplement mający zrobić wrażenie. Amerykański dating zdecydowanie nie jest rozrywką dla osób lubiących improwizację. Przypomina żmudną, wymagającą ciągłego skupienia grę towarzyską. Z kolei francuskie rendez-vous to mniej sformalizowane spotkania nastawione na spontaniczność i grę uwodzenia między partnerami.


W Indiach nadal żywe jest tabu przedmałżeńskiego seksu; mężczyźni i kobiety obracają się w osobnych grupach towarzyskich, a okazywanie czułości w miejscach publicznych jest uznawane za obrazę moralności – nawet w wielkich miastach jak Delhi czy Mumbaj nadal obowiązują grzywny za pocałunek w miejscu publicznym! Dlatego podstawowym środkiem podtrzymywania kontaktów z płcią przeciwną jest  komórka; rozmowy zajmują młodym Hindusom do kilku godzin dziennie. Wiele osób ma zresztą dwa aparaty – jeden przeznaczony do kontaktów z rodziną, drugi dla przyjaciół i chłopaka/dziewczyny.

W Japonii z kolei, ze względu na wysoki stopień sformalizowania relacji społecznych, randka to trudne zadanie, przysparzające wiele stresu; dlatego popularne są przeróżne na wpół formalne grupowe spotkania umożliwiające poznanie kogoś: blind date parties, speed dating, czy gokon parties).


A jak rozwijała się kultura randkowania w tej samej epoce w Polsce? No cóż, ze względu na ustrój randkowanie w Polsce w latach 50. było najeżone trudnościami; zmiany przyniosła odwilż ’56  roku – większe przyzwolenie na prowadzenie życia towarzyskiego w zachodnim „burżuazyjnym” stylu zaowocowało powstawaniem nowych kawiarni, jak i upowszechnieniem się prywatek, które służyły zarówno formowaniu się nowych par, jak i głębszemu integrowaniu par istniejących.

Randkowanie także dla zaawansowanych (wiekowo)

W latach 30.-60. randki z zasady były przeznaczone tylko dla ludzi młodych i poprzedzały nawiązanie trwalszej relacji. Zmiany przyniosła rewolucja seksualna i druga fala ruchu feministycznego w  latach 60.: nastąpiła wtedy zmiana modelu rodziny – rodzina niepełna i zrekonstruowana zaczęła stopniowo zastępować rodzinę nuklearną uznawaną za naturalny model w latach 50. Małżeństwo przestało być związkiem zawieranym tylko raz, na całe życie. W konsekwencji randki zaczęły być częścią stylu życia również ludzi dojrzałych.

Co zaskakujące, dziś wcale nie pozostają oni na marginesie kultury randkowania. W Anglii emeryci to najaktywniejsi randkowicze, jak wynika z przeprowadzonego w roku 2009 przez magazyn „Stella” sondażu; częściej też niż młodzi umawiają się na randki za pośrednictwem Internetu. 

Uderza kontrast z sytuacją polskich seniorów: przyczyna jest tu nie tylko brak społecznego przyzwolenia na prowadzenie życia seksualnego, ale też bardziej prozaiczne czynniki: niższy poziom opieki zdrowotnej i niskie emerytury. Polscy seniorzy są biedniejsi i mniej zdrowi od seniorów angielskich – dlatego często po prostu nie mogą sobie pozwolić na tak luksusowe aktywności, jak randkowanie.

Randka w Internecie

Ostatni rozdział poświecony jest randkom internetowym. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale początkowo kontakty online postrzegane były jako ostatnia deska ratunku dla aspołecznych  neurotyków; z czasem jednak Internetowe randkowanie przestało być traktowane jak żałosna i wstydliwa kompensacja, a stało się towarzyską rozrywką, umilającą życie setkom milionów ludzi na całym świecie. Obecnie […] pisze się o internetowym randkowaniu w kontekście konsumeryzmu, pragmatycznej gry i uprzedmiotowienia ludzkich relacji. W tym ujęciu ten rodzaj relacji nie jest już domeną nieśmiałych neurotyków, a raczej współczesnych hedonistów próbujących czerpać z życia tak wiele, jak tylko się da.

Internet to na pierwszy rzut oka błogosławieństwo: wybór partnera przestaje być podyktowany tak przypadkowym czynnikiem, jak lokalizacja. Spore wrażenie robią amerykańskie badania z lat 40., z których wynika, że przeciętny dystans pokonywany przez mężczyznę w poszukiwaniu żony wynosił pięć przecznic od własnego domu. W dobie Internetu geograficzna bliskość przestaje mieć znaczenie; zwiększa się tym samym liczba potencjalnie dostępnych partnerów.

 

Rozwój komunikacji internetowej umożliwił przełom dla środowisk gejowskich i lesbijskich, jak i zwiększył szanse na znalezienie partnera. Upowszechnienie się Internetu okazało się dla gejów i lesbijek prawdziwą rewolucją:  Dla większości młodych gejów i lesbijek randkowanie w Internecie nie jest tak jak dla heteroseksualistów dodatkową opcją: jest podstawową formą nawiązywania kontaktów.


Niektórym nie odpowiada jednak konieczność właściwej autoprezentacji, czy też po prostu „sprzedawania się”, reklamowania własnej osoby. Takie postrzeganie internetowych randek jako relacji instrumentalizujących i nas, i druga osobę to też ujęcie jednostronne; jak stwierdza autor […] jest i trzecia możliwość. Można spojrzeć na Internet jako pole działania nieskrępowanych romantycznych fantazji. Rzeczywiście, internetowi randkowicze zakochują się łatwiej i szybciej niż randkujący w rzeczywistym świecie.

Ta forma kontaktów niesie jednak ze sobą duże ryzyko rozczarowania; dziś, kiedy komputery wyposażone są w kamery, wprawdzie rzadko zdarzają się przypadki ukrywania defektów wyglądu zewnętrznego, często jednak przy pierwszym spotkaniu w realu okazuje się, że między ludźmi nie ma „chemii” decydującej o wzajemnym zainteresowaniu.

 

Schadzka, randka, randka internetowa i co dalej?

Brytyjski socjolog Anthony Giddens w latach 90. postawił tezę o zastępowaniu kultury małżeństwa kulturą czystych relacji – czyli takich relacji, których istota ma być tylko osobista przyjemność i samorealizacja zaangażowanych stron. Czyste relacje dotyczą sytuacji, w których jednostki wchodzą w związek dla niego samego, czyli dla tego, co każda z nich może wnieść w związek z drugą osobą, i trwa tylko dotąd, dokąd obie strony czerpią z niej dość satysfakcji, by chcieć ją utrzymać.

 

Czyste relacje wyznaczają kolejny przełom w rozwoju kultury randkowania: związek zostaje na stałe podporządkowany dynamice romantycznych spotkań. Z zasady ma być pozbawiony codziennej rutyny; […] po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, w której koncepcja miłości dostosowana jest do idei randkowania.


Wątpliwości budzi jednak końcowa teza Szaroty o bliskim końcu randkowania jako pierwszym etapie pozwania się. Czy faktycznie horyzont będą wyznaczać, z jednej strony, hooking up, czyli „wyrywanie” tylko dla seksu, a z drugiej obyczajowy konserwatyzm i powrót do aranżowanych spotkań okołomatrymonialnych?

 

Teza wydaje się pozbawiona odpowiednio mocnych argumentów. Przecież romantyczny model miłości – oznaczającej indywidualna samorealizację – pozostaje wciąż popularny. Dlatego nie wydaje się, żebyśmy w najbliższej przyszłości byli świadkami końca randki. 

Ostatnie komentarze

Czytaj cały wątek
Avatar gunia #2

Tytuł sugeruje, że ktoś autopsję randki przeprowadził...

  13-01-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Perseusz #3

Nie udana ta swoista wiwisekcja...

  17-01-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Margareth #4

Z jednym się zgodzę, randki w dzisiejszych czasach mają na celu czerpanie przyjemności, ekscytacji gdzie nie ma miejsca na rutynę. Tylko to trochę płytkie, bo życie nie opiera się na samych przyjemnościach. Czasami warto dać szansę gdy coś się nie udaje. Jesteśmy tylko ludźmi a nie ideałami.

  18-01-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Grzeszek #5

warto dać szansę zgodzę się ,ale idzie się najczęściej na łatwiznę i zamiast szansy idzie się na następną randkę

  19-01-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar PodroznikP #6
Ciekawy tekst. Brakuje tu w serwisie opcji "kciuk w górę". Kliknąłbym na pewno. A do pozostałych tekstów po prostu nawet mnie nie ciągnie... Anatomia randki wydała się interesująca
  28-02-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar MalinowaFantazja #7

Jejciu... randki są wiadomo po co, nie zawsze udane, więc nic w tym takiego, że szuka się kogoś, kto bardziej odpowiada i znowu się idzie na kolejną. A flirtowanie nie jest równoznaczne z uprawianiem seksu na każdym nowym spotkaniu.

  02-05-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar livefire #8
A tak czasami nie macie jakiegoś takiego "ucisku" w dołku jak widzicie gdzieś "objętą" czy zakochaną parę. Aaaaaa.... rozumiem. Aby czegoś "uniknąć" wystarczy wzrok odwrócić, i tematu nie ma już. Nie ma jak "osobista" hipokryzja. Pozdr.
  31-08-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Hannette #9

Aj, dobrze zauważsz livefire - czasami tak bywa, że coś ściśnie człowieka w środku i nie pomoże chowanie się za fasadą singla-twardziela

Nie wiem, czy randkowanie jest najlepszym sposobem na znalezienie "tego kogoś", choć znam 2 przypadki szczęśliwych "małżeństw z internetu". A zastanawialiście się nad tym jak samo określenie "randka" wpływa na podejście randkujących do celu spotkania...?

  24-12-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar LINQ #10

hMM JA MAM NOWY WĄTEK.. GRA WSTĘPNA... DZIŚ JEST TO ROZMOWA... CO WY NA TO ? BO CZASEM TAK... SZCZEGÓLNIE JAK "ZAKRAPIANA"

  27-12-2014 Zgłoś nadużycie
Avatar Noemi1789 #11

warto chodzić na randki...to odkrywanie kolejnej tajemnicy o sobie....o drugim czlowieku...

  06-09-2016 Zgłoś nadużycie

REKLAMA
StrefaSingla.pl na portalu Facebook. Dodaj do ulubionych i nie pozwól by ominęły Ciebie niesamowite promocje! Poćwierkaj z nami na Twitterze :) Obejrzyj filmy na YouTube i dowiedz się, dlaczego ten portal nie jest po prostu kolejnym serwisem randkowym :-)

REKLAMA
Zamknij