| The Rough Guide - różni wykonawcy |
|
|
|
|
„Klej zemer" oznacza w języku hebrajskim „święte instrumenty". Na przestrzeni wieków muzyka klezmerska w żywy sposób towarzyszyła społeczności żydowskiej rozsianej po wielu krajach.
Końcówka XX wieku to czas szczególny dla tego gatunku. Można mówić o prawdziwej neo-klezmerskiej rewolucji. Pojawiło sie wielu muzyków, dla których „żydowskość" muzyki jest fundamentem ich pracy twórczej. Z drugiej jednak strony nie zamierzają oni jednak odtwarzać czegokolwiek, wsłuchani w głos współczesności. Proponują prawdziwie nowatorskie rozwiązania, często będąc znakomitymi improwizatorami. Nadają tej muzyce zupełnie nową dynamikę.
Płyta „The Rough Guide to Klezmer Revolution” zasłużonej brytyjskiej wytwórni World Music Network (wydawcy słynnych przewodników turystycznych „The Rough Guide”) jest próbą syntetycznego spojrzenia na to zjawisko. Obok klasyków jak David Krakauer, The Klezmatics czy Frank London znajdziemy także zupełnie nowych wykonanwców. Ponad 70 minut porywającej, pełnej wigoru muzyki, która nie zagubiła po drodze unikalnego mistycznego waloru.
autor: multikulti.com
Gazeta Wyborcza; 10/09/2008 Na polski rynek trafiają równolegle dwie znakomite serie z muzyką świata. Zarówno tą czystą, wypływającą wprost ze źródeł, jak i przetworzoną na modłę nowoczesnych klubowych klimatów. Prawdziwe rarytasy dla fanów world music.Nawet skrupulatnie śledząc nowe albumy artystów z kręgu muzyki świata, nie sposób objąć całości. Tytuł każdej płyty z serii "The Rough Guide To The Music" dopełnia uściślenie, z jakiego kręgu kulturowego pochodzą nagrania, a kilkunastu wykonawców - postaci kluczowych dla danego nurtu - daje możliwość wsłuchania się w rozmaite konwencje wykonawcze. Dzięki temu możemy posłuchać muzyki klezmerskiej wynikającej wprost z tradycji ("Klezmer Revival") i porównać ją z modnymi ostatnio wariacjami "na temat" ("Klezmer Revolution").
Na płycie "japońskiej" możemy posłuchać, jak rodowici mieszkańcy Hokkaido - Ainu wplatają do tradycyjnej muzyki typowe dla reggae elementy dubowe. Miłośnicy klimatów Gorana Bregovicia zakochają się w albumach rumuńskich i węgierskich Cyganów. Podobnie jak w wypadku krążka z bałkańskimi tematami Romów. Raz wyśpiewywanych przy wtórze gitar, kiedy indziej doprawionych orgią wszelkiej maści trąbek, kornetów, bębnów. Znajdziemy tu również elementy hip-hopu i funkowe riffy. Przy tych krążkach (w serii łącznie 46 albumów!) nie sposób się nudzić. Często nie sposób wręcz wysiedzieć w miejscu. Nic dziwnego, u swych źródeł to w większości muzyka taneczna i obrzędowa.
autor: Piotr Iwicki
Muzycy:
|






